Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Stockinger zdradza kulisy "Pytania na śniadanie". Co powiedział o szefowej?

25 czerwca 2024, 09:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stockinger
Robert Stockinger opowiedział, jaką szefowa jest Kinga Dobrzyńska/AKPA
Robert Stockinger przeniósł się z TVN do TVP. Dziennikarz jest jednym z prowadzących program "Pytanie na śniadanie". W wywiadzie zdradza kulisy rozmów z szefową porannego show,  Kingą Dobrzyńską. "Każdą taką drobną wskazówkę bierzemy do siebie" - stwierdza.  

"Pytanie na śniadanie" przeszło szereg zmian. Z programem pożegnali się prowadzący: Izabella Krzan i Tomasz Kammel, Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski, Małgorzata Tomaszewska i Aleksander Sikora, Anna Popek i Robert Rozmus oraz Małgorzata Opczowska i Robert Koszucki, a ich miejsce zajęli: Klaudia Carlos i Robert El Gendy, Joanna Górska i Robert Stockinger, Katarzyna Dowbor i Filip Antonowicz, Beata Tadla i Tomasz Tylicki oraz Katarzyna Pakosińska i Piotr Wojdyło. Wprowadzono także nowe cykle, a na czas letni format nadawany jest z ogrodu.

Niedawno było głośno o tym, jak Kinga Dobrzyńska, czyli szefowa "Pytania na śniadanie" dyskutowała w mediach społecznościowych z krytykami programu, którym nie podobają się wprowadzone zmiany. Obrażała przy tym poprzednich prowadzących, tych, którzy zostali zwolnieni. 

Spotkania z szefową

 Teraz Robert Stockinger, jeden z ekipy prowadzących "Pytanie na śniadanie", opowiedział, jak wygląda praca nad programem. Zdradza przy tym, jak wyglądają rozmowy z szefową, Kingą Dobrzyńską.

 Kiedy trwa już program, a trwa on czasami nawet cztery i pół godziny, to nie ma czasu, żeby omawiać poszczególne wpadki. To jest telewizja na żywo. Ona się dzieje na oczach widzów. Jeśli coś się posypie, np. gość nie przyjdzie, ktoś się za bardzo zestresuje i nie stanie nic powiedzieć - to w tym rola prowadzących, żeby tę sytuację widzom wyjaśnić i iść dalej z programem. Najczęściej z uśmiechem, z jakimś żartem. Telewidzowie wiedzą, jaki to jest program, mają pewien dystans do takich wpadek na żywo - opowiadał Robert Stockinger.

"Rozmowy na gorąco"

Prezenter dodaje, że po każdym z odcinków za kulisami odbywają się spotkania z nową szefową śniadaniówki. Wtedy omawiane są dobre i złe punkty wydania.

Rozmawiamy i z naszą szefową, i z wydawcami. "Pytanie na śniadanie" to jest setka osób, która pracuje każdego dnia. To nie jest tylko nasza szefowa, to nie są tylko prowadzący, to jest naprawdę sztab ludzi, którzy przygotowują każdy program i omawiamy nie tylko z realizatorem, co było dobrze, co źle. To nie są duże rzeczy, ale każdą taką drobną wskazówkę bierzemy do siebie i przy kolejnym programie wprowadzamy to w życie - zdradził prezenter.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj