Dziennik Gazeta Prawana logo

Widzowie krytykują Marcina Rogacewicza. "Mógł sobie darować te teksty"

13 października 2025, 10:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rogacewicz
Marcin Rogacewicz skrytykowany przez widzów. Chodzi o jego wyznanie i łzy/AKPA
W niedzielę Polsat wyemitował kolejny odcinek programu "Taniec z Gwiazdami". Uczestnicy wystąpili nie tylko ze swoimi partnerami tanecznymi, ale zaprosili na parkiet również swoich bliskich. Marcin Rogacewicz zatańczył z mamą. Na wizji zdobył się na wyznanie, że nie miał z nią kontaktu przez 12 lat. Nie krył łez. Internauci skrytykowali jego zachowanie. Co im się nie podobało?

W najnowszym odcinku programu "Taniec z Gwiazdami", który Polsat wyemitował w niedzielę 12 października uczestnicy zaprosili do udziału w show swoich bliskich. Byli wśród nich rodzice, kuzyni a nawet dzieci. Tomasz Karolak i Maja Bohosiewicz zaprosili do udziału w "Tańcu z Gwiazdami" swoje córki, Barbara Bursztynowicz męża, Olek Sikora kuzynkę a Marcin Rogacewicz mamę.

To wyznał Marcin Rogacewicz. Chodzi o mamę

Aktor zatańczył z nią walca wiedeńskiego. Za swój występ otrzymali 37 punktów. Przy okazji swojego występu Marcin Rogacewicz wyznał, że przez 12 lat przez pewne manipulacje nie miał kontaktu z mamą.

W pewnym momencie mojego życia straciłem kontakt z mamą na 12 lat. (...) Wydarzyło się tak dlatego, że uległem w pewnym momencie swojego życia manipulacji. (...) Jakie szczęście, że odzyskałem mamę po dwunastu latach - wyznał Rogacewicz.

Mama Marcina Rogacewicza o relacji z synem

Ciężko to było przejść to był bardzo trudny okres nawet chodziłam na terapię, żeby to zrozumieć. Odzyskałam syna i budujemy teraz swoje relacje na nowo. Wierzę, że nam się uda - powiedziała mama Marcina. Nie wszystkim podobało się wyznanie aktora i jego łzy na wizji. Po występie całej trójki w sieci pojawiły się komentarze internautów.

Łzy Marcina Rogacewicza zniesmaczyły niektórych internautów. "Mógł sobie darować"

Wielu z nich zastanawiało się, co oznaczają dokładnie słowa o tym, że "uległ manipulacji". Zastanawiali się, czy przypadkiem nie chodzi o jego żonę. Niektórym nie przypadło do gustu również to, że Rogacewicz zaczął płakać.

Ludzie, którzy publicznie wylewają swoje prywatne problemy, powinni mieć wyciszony mikrofon. Czasem naprawdę lepiej jest przemilczeć. Mógł sobie darować te teksty, chociażby przez wgląd na swoje dzieci - napisał jeden z internautów.

Czy ja dobrze zrozumiałam, że Marcin uległ manipulacji, którą zafundowała mu była żona?; Wyszło na to, że nie miał kontaktu z matką przez "żonę", bo z żoną był 12 lat i właśnie tyle lat nie miał kontaktu z matką...; Pozbawione szacunku do przeszłości zachowanie. Niesmaczne i nieeleganckie; Widać, że płacz pod publikę, dramat; Ale sztuczne to było - komentowali inni.

Niektórzy bronili aktora. Co pisali?

Byli też tacy internauci, którzy stawali w obronie Marcina Rogacewicza. Nic o żonie nie powiedział, to są tylko domysły ludzi; Jestem w szoku, jak wielu ludzi jest tak szybkich do oceny i wyciągania wniosków o czyimś życiu, o którym nawet pojęcia nie mają. Przykro się to czyta - pisali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj