Dziennik Gazeta Prawana logo

Maciej Kurzajewski o zarzutach Pauliny Smaszcz. "Śpię spokojnie, bo nie mam nic do ukrycia"

13 marca 2025, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maciej Kurzajewski odpowiada na zarzuty byłej żony
Maciej Kurzajewski odpowiada na zarzuty byłej żony/AKPA
Dziennikarska para Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski są już kilka lat po rozwodzie. Nadal jest jednak głośno o ich rozstaniu. Dzieje się tak za sprawą wypowiedzi Pauliny Smaszcz, która ostatnio powiedziała wiele nieprzyjemnych rzeczy o byłym mężu. Maciej Kurzajewski odniósł się do jej słów. Co powiedział?

Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski byli małżeństwem przez 23 lata. Mają dwóch synów. Pięć lat temu wzięli rozwód. Dziennikarz jest teraz związany z Katarzyną Cichopek.

Od rozwodu Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego minęło już dużo czasu, stosunki między nimi wydają się być nadal napięte. Paulina Smaszcz opowiadała o swoich nieprzyjemnych przeżyciach związanych z zachowaniem Macieja Kurzajewskiego np. w programie "Królowa przetrwania" czy podczas wywiadu u Żurnalisty. Jak twierdzi dziennikarka były mąż ją np. ograniczał. Zdradziła też kilka informacji, dotyczących podziału wspólnego majątku.

Paulina Smaszcz o podziale majątku

Wszystko załatwia pełnomocnik, bo my ze sobą nie rozmawiamy. Sprawy sądowe trwają pięć lat po rozwodzie, bo nie jesteśmy rozliczeni. Ja walczę o pieniądze z 23-letniego związku. Dom jest częścią majątku, ale ja wprowadziłam też dom na Mazurach, kilka hektarów ziemi, mieszkanie. Jest kilka rzeczy, ja dostałam tylko część majątku i walczę o resztę - tłumaczyła Paulina Smaszcz.

W najnowszym wywiadzie Paulina Smaszcz zasugerowała również, że Maciej Kurzajewski miał ponoć podjąć pewne kroki, które utrudniły rozwiązanie spraw odnośnie podziału majątku.

Pewne ruchy finansowe zostały wykonane, żeby się do czegoś przygotować. Umniejszał naszemu majątkowi, żeby było mniej do podziału. Wyprowadzał pieniądze, przelewając je na inne konta. O to się właśnie sądzimy - przyznała.

Maciej Kurzajewski odpowiada Paulinie Smaszcz

"Fakt" poprosił Macieja Kurzajewskiego o komentarz do zarzutów byłej żony. Dziennikarz jasno dał do zrozumienia, że nie chce publicznie roztrząsać spraw finansowych.

"Nie chcę tego komentować, ponieważ niezmiennie uważam, że takie sprawy powinny być rozpatrywane w sądzie, a nie na forum publicznym. Z niecierpliwością czekam więc na finał rozstrzygnięć sądowych dotyczących sprawy cywilnej o naruszenie dóbr osobistych i innych spraw karnych. Jeden wyrok skazujący Paulinę w tej sprawie już zapadł, czekam na resztę rozstrzygnięć. Śpię spokojnie, bo nie mam nic do ukrycia" - powiedział Maciej Kurzajewski "Faktowi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj