Podczas koncertu w Zamościu Maciej Maleńczuk odniósł się do wydarzeń politycznych, o których ostatnio głośno. Wspomniał również o kontrowersjach, jakie miały pojawić się wśród radnych miasta w związku z jego przyjazdem do Zamościa. Szczególną uwagę poświęcił Martynie Martyniuk z PiS.
Maciej Maleńczuk pozdrawia "pisiorów"
"Pozdrawiam wszystkich »pisiorów« obecnych na sali! Czołem »pisiory«! Wiem, że tak naprawdę jesteście porządnymi ludźmi, tylko presja społeczeństwa i otoczenia wpływa na to, jak głosujecie" - powiedział Maciej Maleńczuk ze sceny (cyt. za "Tygodnik Zamojski)".
Maciej Maleńczuk w ogniu krytyki radnej PiS
Niedługo później Martyna Martyniuk opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym skomentowała wypowiedź Macieja Maleńczuka. Martyniuk wyraziła nadzieję, że artysta już nigdy nie wystąpi w Zamościu, a sam koncert "nie powinien się wydarzyć". Z jego ust padło wiele wulgarnych słów skierowanych przede wszystkim w moją stronę i w stronę osób z mojego klubu. Nie ma na to mojej zgody. Pan Maleńczuk wziął za to prawie 40 tys. zł - mówiła Martyniuk na nagraniu. Są to pieniądze naszych mieszkańców i podatników. (...) Osoba, która go zaprosiła, poniesie konsekwencje. Panie Maleńczuk, nie zmieniłam zdania na pana temat. Swoimi słowami tylko utwierdził mnie pan w przekonaniu, że miałam rację - mówiła.
Maciej Maleńczuk odpowiada radnej PiS
Maciej Maleńczuk odniósł się do wpisu radnej w rozmowie z "Faktem", zauważając, że skoro komentuje jego słowa ze sceny, najwyraźniej musiała być obecna na wydarzeniu. "A mówili, że mają nie przychodzić…" - stwierdził. Jeszcze raz przypominam: powiedziałem "pisior też człowiek". Jeżeli o to się obrażacie, no to problem macie wy". "Przez całe życie ktoś próbował mi przeszkadzać w tym, co robię. Przez 10 lat grałem na ulicy w komunizmie, gdzie lądowałem na komendzie dwa razy w tygodniu. Co mi może taka pani Martyniuk zrobić?" - dodał Maciej Maleńczuk.