We wtorek 3 lutego Karol i Marta Nawroccy spotkali się w Pałacu Prezydenckim z piosenkarką Dorotą Rabczewską (Dodą), dziennikarzem Krzysztofem Stanowskim i posłem Lewicy Łukaszem Litewką. Rozmowa dotyczyła praw zwierząt, w tym m.in. warunków panujących w schroniskach w Bytomiu i Sobolewie. Doda była jedną z osób, które nagłaśniały problem złego traktowania zwierząt w tych placówkach. Piosenkarka opowiedziała o spotkaniu w Pałacu Prezydenckim w programie "Trójkąt Polityczny" na antenie TVP Info.
Doda: pewne rzeczy zachowam dla siebie
Prowadząca program, Aleksandra Pawlicka, zapytała Dodę, czy Karol Nawrocki obiecał podpisanie ustawy, która zaostrzy kary dla osób dopuszczających się okrucieństwa wobec zwierząt. "Pewne rzeczy związane z naszą rozmową zachowam dla siebie. Poza tym ciężko coś obiecywać. Wydaje mi się, że dobry polityk, zanim coś obieca, sprawdza, ile jest w stanie zrobić i wykazać się w tej kwestii" - powiedziała piosenkarka.
Doda o działaniach prezydenta
Pawlicka zapytała też, czy Doda przekonywała prezydenta, aby nie potępiał wszystkich propozycji rządu dotyczących ochrony zwierząt. "Czy myśli pani, że potępia wszystko? (...) Nie musiałam go przekonywać, ponieważ skoro doszliśmy do takiego spotkania, to chyba po to, żeby właśnie dojść do jakichś kompromisów i w tej kwestii akurat się nie musieliśmy przekonywać. Tak samo, jak byłam na spotkaniu z ministrem sprawiedliwości, też raczej nie musiałam go przekonywać, ponieważ zaprosił mnie dlatego, że zdawał sobie sprawę z sytuacji, która panuje i też chce pomóc" - stwierdziła Doda.
Doda do dziennikarki - "nie dam zapędzić w taki kozi róg"
Doda podkreśliła, że politycy nie powinni składać obietnic bez pokrycia. Zwróciła też uwagę na potrzebę wprowadzenia zmian systemowych dotyczących ochrony zwierząt. "A pani chce od razu obietnic, najlepiej, żeby je celebrytka złożyła słowami prezydenta. Nie podoba mi się taka rozmowa, tu od razu mówię »stop«, ponieważ ja się nie dam zapędzić w taki kozi róg. Ja jestem osobą apolityczną i nie lubię sytuacji, zwłaszcza w kontekście zwierząt, gdzie robię wszystko, żeby połączyć opozycję, żeby łączyć fanów różnych partii politycznych, żeby rozumieli, jak ważna jest w tym momencie nasza jedność i niekłócenie się, żeby nie najeżdżać jednego na drugiego. Nie wciągnie mnie pani w tę gierkę" - powiedziała.