Dziennik Gazeta Prawana logo

"Na sygnale". Wojciech Zygmunt o uśmierceniu Kuby. "Momentami było mi ciężko"

16 kwietnia 2025, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojciech Zygmunt grał w serialu "Na sygnale" ratownika medycznego Jakuba 'Kubę" Szczęsnego
Wojciech Zygmunt grał w serialu "Na sygnale" ratownika medycznego Jakuba 'Kubę" Szczęsnego/Materiały prasowe
W 707. odcinku serialu "Na sygnale" odbył się pogrzeb Kuby Szczęsnego, bardzo lubianej przez widzów postaci. Wojciech Zygmunt grał rolę ratownika medycznego od 7 lat. Aktor skomentował decyzję produkcji serialu o śmierci Kuby i zwrócił się do fanów.

W 707 odcinku "Na sygnale", który TVP2 wyemitowała we wtorek 15.04.2025 roku o godzinie 21.55 rodzina, przyjaciele, ratownicy, a także widzowie pożegnają Kubę, który zginął bohaterską śmiercią, ratując 2 osoby z zaczadzonego budynku.

Pogrzeb Kuby w "Na sygnale"

Pogrzeb Kuby w 707 odcinku "Na sygnale" zgromadził niemal wszystkich ratowników z bazy w Leśnej Górze, lekarzy pracujących w pogotowiu, ale także rodzinę zmarłego. Kondukt żałobny na cmentarzu będzie prowadził Zdzisio (Jarosław Gruda), który poniesie krzyż.

Wojciech Zygmunt w mediach społecznościowych zamieścił wpis, w którym pożegnał się ostatecznie z serialem i podziękował całej ekipie "Na sygnale".

Wojciech Zygmunt: to by było na tyle

Aktor, grający w "Na sygnale" Kubę podziękował za wspólne 7 lat spędzonych na planie serialu całej produkcji, swoim kolegom z planu, najbliższym i oczywiście fanom, którzy wciąż nie mogą otrząsnąć się po jego śmierci, a co więcej pogodzić się z decyzją o jego odejściu z "Na sygnale".

"To by było na tyle. Muszę przyznać, że te 7 lat minęło bardzo szybko! Był to często trudny, wymagający, ale i piękny czas. Czas, który bardzo mnie zmienił - jako człowieka, ale przede wszystkim jako aktora. Z tego miejsca chciałem serdecznie podziękować Panu Tadeuszowi Lampce za szansę, którą otrzymałem. To dzięki Panu jestem teraz tu, gdzie jestem, i mam zaszczyt pisać ten post. Jestem za to bardzo wdzięczny. Dziękuję! (...) Droga ekipo! Nigdy wcześniej nie poznałem tylu profesjonalnych, a jednocześnie tak serdecznych ludzi. To dzięki Wam ta praca - nie raz po godzinach - była naprawdę przyjemna. Dziękuję!" - napisał aktor.

Pożegnanie z fanami "Na sygnale"

"I na koniec najważniejsze - Wy. Drodzy Widzowie. Chciałem Wam podziękować przede wszystkim za wsparcie w ostatnich dniach. Ilość wiadomości i komentarzy, które od Was otrzymałem, można liczyć w setkach. Nie ukrywam, że momentami było mi ciężko, ale dzięki Wam poczułem, że udało mi się przez ten czas zrobić coś dobrego. Wykreować postać, która dla kogoś była ważna. Wasze zaangażowanie po śmierci Kuby przerosło moje wszelkie oczekiwania. Pewnie to już wiecie, ale warto powtórzyć: JESTEŚCIE NAJLEPSZYMI FANAMI NA ŚWIECIE! I życzę każdemu aktorowi, żeby kiedyś miał tak oddaną publiczność. Będę za Wami tęsknił" - napisał Wojciech Zygmunt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj