Dziennik Gazeta Prawana logo

Napięta atmosfera w "Pytaniu na śniadanie". Prezenterka polemizowała z rozmówczynią

2 lutego 2024, 20:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anna
Anna Lewndowska-Kitulek rozmawiała w "Pytaniu na śniadanie" o Annie Wintour./TVP2
Programy na żywo rządzą się swoimi prawami. Nie wszystkie sytuacje da się przewidzieć. Czasem coś wymknie się spod kontroli. Zdarza się, że dziennikarza poniosą emocje. Tak było w piątkowym wydaniu "Pytania na śniadanie". Anna Lewandowska-Kitulek żywiołowo zareagowała na słowa swojej rozmówczyni.   

Programy śniadaniowe to wiele rozmów o różnych sprawach. Prowadzący muszą być przygotowani na każdą sytuację. Zdarza się przecież, że mają inne poglądy niż osoby, które zostały zaproszone do studia. Wtedy dobrze zachować zimną krew albo spróbować obrócić wszystko w żart. 

Anna Lewandowska-Kitulek rozmawiała w "Pytaniu na śniadanie" z Joanną Bojańczyk o jednej z największych ikon światowej mody. Chodziło o Annę Wintour, od 1988 r. redaktorkę naczelną amerykańskiego wydania czasopisma „Vogue”. 

Spór o Annę Wintour w "Pytaniu na śniadanie" 

Anna Wintour słynie z niesamowitego modowego wyczucia oraz autorytarnego stylu zarządzania ludźmi. Jej postacią była inspirowana apodyktyczna redaktorka naczelna czasopisma „Runaway”, Miranda Priestley, którą w filmie "Diabeł ubiera się u Prady" zagrała Meryl Streep.

Wintour bywała oskarżana o mobbing przez byłych pracowników. Projektanci mody twierdzą, że ma bardzo mocny charakter. Cenią jednak jej zdecydowanie, wyczucie i konsekwencję. W studiu "Pytania na śniadanie" rozmawiano o świeżo wydanej biografii naczelnej "Vogue'a", która nosi tytuł "Anna".  W pewnym momencie Bojańczyk i Lewandowska-Kitulek zeszły na temat sposobu zarządzania ludźmi, jaki prezentuje Wintour. 

Na co może sobie pozwolić szef?

- Święte Teresy nie piastują takich stanowisk. Tylko tak mogę na to odpowiedzieć. Tak, rzeczywiście w książce jest mowa o różnych zachowaniach, które uznalibyśmy za kontrowersyjna, a czasami za niedopuszczalne. Ja myślę, że to warunek, żeby być szefem. Szef nie może być zawsze miły - powiedziała Joanna Bojańczyk.

Ze swoją rozmówczynią nie zgodziła się Anna Lewandowska-Kitulek. Ja się nie zgodzę. Uważam, że szef powinien szanować drugiego człowieka i nie przekraczać pewnych granic. To moja prywatna opinia - powiedziała energicznie dziennikarka .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj