Dziennik Gazeta Prawana logo

Dagmara Kaźmierska o zamieszaniu wokół "Tańca z gwiazdami". "Ja bym od razu chciała odejść"

8 kwietnia 2024, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dagmara
Dagmara Kaźmierska opowiedziała o emocjach z ostatniego odcinka "Tańca z gwiazdami"/AKPA
Dagmara Kaźmierska jest w centrum zainteresowania. "Królowa życia" bierze udział w "Tańcu z gwiazdami" i mimo niskich not od jurorów przechodzi do kolejnych odcinków. Z szóstego odcinka odpadł Aleksander Mackiewicz, jeden z faworytów. W studiu zaległa wtedy martwa cisza. Celebrytka powiedziała, co wtedy czuła.

W "Tańcu z gwiazdami" emocje sięgają zenitu. Z programu odpadł jeden z faworytów, aktor Aleksander Mackiewicz. Za sambę dostał 38 na 40 pkt, ale to w niczym nie pomogło. Nadal tańczy Dagmara Kaźmierska. Celebrytka, która sławę zdobyła dzięki programowi "Królowe życia", od początku dostaje najniższe noty. Teraz było to zaledwie 19 punktów. Na parkiecie nie może wykonywać większości figur tanecznych, bo zmaga się z konsekwencjami poważnego wypadku samochodowego. Wielu widzów pała więc swoje oburzeniem, że odpadają osoby, które tańczą lepiej od niej.

Wyniki szóstego odcinka "Tańca z gwiazdami" zostały wybuczane przez publiczność w studiu, później zapadła niezręczna cisza. Wielu internautów także nie zgadza się z zaistniałym rezultatem, czemu dają wyraz w komentarzach pozostawionych w sieci. Po programie Dagmara Kaźmierska opowiedziała o swoich emocjach. 

Dagmara Kaźmierska o smutku i żalu

"Oczywiście to jest bardzo przyjemne, że przeszłam głosami widzów. Drodzy państwo, bardzo dziękuję całym sercem. Niemniej to nie jest przyjemne, jeżeli stoisz z inną parą, decydują się losy, kto odejdzie i ty masz tę świadomość, że ta para tańczyła o wiele lepiej. Dla mnie to jest zawsze smutne. Ja bym od razu chciała odejść, a żeby został Aleks. Tak mam" - powiedziała serwisowi Pomponik. 

Dagmara Kaźmierska nabrała wiatru w żagle  

Są tacy, którzy sugerują, że "królowa życia" powinna dobrowolnie opuścić program. Dagmara Kaźmierska przyznała, że jakiś czas temu chciała odpaść, teraz jednak sytuacja się zmieniła.

"Dwa tygodnie temu miałam kryzys, bardzo chciałam jechać do domu, do mamy, było mi smutno w tej Warszawie, ale Conan przyjechał, został ze mną kilka dni i jakoś mi to przeszło. Teraz znowu nabrałam wiatru w żagle, mogę tu zostać, jeżeli państwo będą tego sobie życzyć, aczkolwiek powtarzam - nie jest fajnie stać na końcu i mieć świadomość, że ten ktoś obok tańczył lepiej, ale on odpada" - wyjaśniła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj