Dziennik Gazeta Prawana logo

Irena Santor zachwycona Skolimowem. Zamieszka w domu aktora?

4 kwietnia 2024, 10:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Santor
Irena Santor dochodzi do siebie w Skolimowie./AKPA
Irena Santor przeszła ostatnio operację usunięcia kamieni nerkowych. Artystka czuje się dobrze. Przed Wielkanocą piosenkarka zdecydowała się jednak na przeprowadzkę do Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. To miejsce, które kocha, i w którym kiedyś chce zamieszkać.

W lutym Irena Santor trafiła do szpitala. Piosenkarka przeszła operację usunięcia kamieni nerkowych. Po powrocie do domu opiekowali się nią przyjaciele. "Jestem pod ich anielską opieką. Nie jest łatwo o prawdziwie bliskie osoby. Przyznam, że mogę się tym poszczycić i uważam, że rzeczywiście jeżeli nie zapracowałam sobie w życiu na nic innego, to fakt, że znalazłam takich przyjaciół, wynagradza mi wszystkie trudy życia'" - powiedziała "Faktowi". 

Rekonwalescencja Ireny Santor 

Rekonwalescencja po operacji wiązała się jednak z wieloma ograniczeniami, dlatego Irena Santor zdecydowała, że święta wielkanocne spędzi w Skolimowie.

Irena Santor od wielu lat jest zaprzyjaźniona z Domem Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. W tym podwarszawskim ośrodku opiekę znalazło wiele gwiazd polskiej sceny. Pani Irena skorzystała z niej w 2018 r.

Właśnie wtedy ukochany piosenkarki Zbigniew Korpolewski przeszedł poważną operację serca. Konieczna była profesjonalna pomoc, więc pani Irena przeprowadziła się z nim do Skolimowa. Artystka do ostatnich dni była z partnerem i do mieszkania w Warszawie wróciła dopiero w listopadzie 2018 r. po śmierci Korpolewskiego.

Irena Santor w Skolimowie 

Przez kolejne lata Irena Santor regularnie odwiedzała Skolimów, była z pensjonariuszami na wszystkich świętach, spędzała tam weekendy. Po operacji w lutym zakładała, że to właśnie tam wybierze się na czas rekonwalescencji. Tak też zrobiła i przeprowadziła się do Skolimowa tuż przed Wielkanocą.

"Pani Irena czuje się u nas dobrze, bo od zawsze była przyjaciółką Skolimowa. Zawsze wspierała naszych mieszkańców i wie, że to miejsce, gdzie można znaleźć spokój i opiekę. Chce u nas wydobrzeć, bo czuje się tu kochana. Jest w dobrej formie i ćwiczy tak jak lubi" - powiedziała "Faktowi" prezeska Fundacji Artystów Weteranów Scen Polskich Magdalena Miarczyńska. 

"Ważne jest to, że pani Irena ma tu znajomych i gdyby coś się stało to szybko można zareagować. Jest u nas tylko na czas rekonwalescencji, choć nie kryje, że kiedyś tu pewnie zamieszka. Świadomość, że jest wśród ludzi, którzy ją tak kochają i cenią, z pewnością jest pomocna po operacji jaka przeszła" - powiedziała Miarczyńska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj