Kampania reklamowa piwa, która pojawiła się w polskich mediach na początku grudnia, wywołała gorącą dyskusję tuż przed świętami. W kontrowersyjnym spocie Tomasz Karolak wciela się w postać św. Mikołaja i ustawia przy choince butelki piwa. Spot wywołał liczne reakcje wśród opinii publicznej. Część widzów potraktowała reklamę jako żart, jednak wielu uznało ją za nieodpowiednią. Podkreślano, że to fatalna promocja picia alkoholu, którą mogą zrozumieć wprost młodsi odbiorcy.
Lawina skarg i krytyki na reklamę z Tomaszem Karolakiem
Na Tomasza Karolaka spadła lawina krytyki za udział w tej reklamie. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zaczęły napływać skargi, co skłoniło przewodniczącą Agnieszkę Glapiak do zlecenia kontroli reklamy i zaapelowania do nadawców o natychmiastowe wstrzymanie jej emisji. Głos w sprawie zabrał także Adrian Kłos, aktor znany między innymi z udziału w filmu "Pitbull". W opublikowanym 30 grudnia oświadczeniu poinformował, że złożył oficjalne zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Tomasza Karolaka oraz firmę Van Pur S.A., będącą właścicielem marki Łomża.
Piotr Kupicha też by zagrał w takiej reklamie jak Tomasz Karolak
Głos w sprawie reklamy z Tomaszem Karolakiem zabrał także Piotr Kupicha, który stwierdził, że burza medialna jest niepotrzebna. Wokalista Feel stwierdził, że bez wahania przyjąłby podobną propozycję. Wskazał również, że Tomasz Karolak jest według niego znakomitym aktorem, który świetnie poradził sobie z rolą w kampanii reklamowej. "Ja bym się zgodził. Ja w ogóle bardzo lubię Tomka Karolaka. (...) Widziałem wypowiedzi niektórych ludzi, którzy bardzo negują tę reklamę. To jest skrajność znowu. Tomek jest świetnym aktorem, świetnym człowiekiem, świetnie zagrał tę reklamę" - powiedział Kupicha.
Piotr Kupicha o reklamie z Karolakiem: nie popadajmy w skrajności
W okalista stwierdził, że oczywiście rozumie oburzenie osób, które chorują na alkoholizm, ale atak na Karolaka to przesada. "I zdaję sobie z tego sprawę, że są osoby, które sięgnęły dna przez alkohol, czy ich rodziny sięgnęły dna przez ojca, matkę - alkoholika. Natomiast tu mówimy o pewnego rodzaju skrajności. To jest skierowane do osób pełnoletnich, ta reklama" - powiedział muzyk. Dodał, że nie ma zakazu emisję takich reklam po określonej godzinie. "Ma emisję w godzinach odpowiednich. I tutaj mam wrażenie, że to jest kolejna taka aferka. (...) Ja to odbieram, jak myślę, większość społeczeństwa. Jest wiele osób, które sięgnęły tego alkoholowego dna. Super, że się podniosły. No i też niektórzy właśnie teraz naprawdę ostro się wypowiadają, ale nie popadajmy w skrajności. Mnie nawet ta reklama po prostu zwyczajnie bawi" - podsumował.