Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sanatorium miłości". Stanisław zwany Stingiem ma wymagania. "Kobiety zawsze za mną latały"

11 marca 2024, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stanisław
Stanisław z 6. edycji "Sanatorium miłości" został nazwany Stingiem ze względu na podobieństwo do znanego piosenkarza/Facebook
Po dłuższej przerwie na antenę TVP1 wróciło "Sanatorium miłości". Wśród uczestników najnowszej edycji nie brakuje tych, którzy od razu wpadli w oko pozostałym kuracjuszom. Jedną z takich osób jest Stanisław, nazywany Stingiem z racji podobieństwa do znanego piosenkarza. Okazuje się, że mężczyzna ma spore wymagania wobec kobiet. Jakie?

Telewizja Polska wystartowała z nowym sezonem 6. edycji "Sanatorium miłości". Tym razem kuracjusze, którzy szukają swojej drugiej połówki wybrali się do Krynicy. 

"Sanatorium miłości". Kto bierze udział w 6. edycji show?

Bohaterami, których od niedzieli (10 marca) możemy oglądać w show to: Teodozja, Janina, Maria Luiza, Małgorzata, Elżbieta, Maria, Andrzej, Stanisław, Stefan, Tadeusz, Zygmunt i Ryszard.

- W tym roku przejechały naprawdę duże indywidualności. Łatwo nie było i nie było oczywiste, żeby ta grupa od razu stanie się jednością. Mieliśmy trochę przejść. Niejedno wyznawanie czekało na naszych uczestników. Było wiele scen, które wykraczały poza moje wyobrażenie tego, jak może jeszcze być w tym programie, który znam od podszewki i który kocham bezgranicznie - mówiła Marta Manowska, która po raz kolejny będzie prowadzącą show.

Spore emocje jeszcze zanim program wystartował wzbudził Stanisław. Wszystko przez jego wygląd. Mężczyzna jest bardzo podobny do znanego piosenkarza, czyli Stinga. Z wizytówki Stanisława zaprezentowanej przed programem wiemy, że senior jest człowiekiem-orkiestrą. W swoim życiu wykonywał wiele zawodów m.in. był elektronikiem, automatykiem w zakładach mięsnych, pracował jako galwanizator w Niemczech, a w 2005 roku przeprowadził się do Irlandii, gdzie spełniał się w przeróżnych branżach. Teraz, na emeryturze, jest gotowy wrócić do Polski, do Łukowa, w którym kiedyś mieszkał.

"Sanatorium miłości". Kogo chce poznać Stanisław zwany Stingiem?

W pierwszym odcinku programu uczestnicy spotykali się na tzw. szybkich randkach. Po trwających 5 minut rozmowach wiedzieli już, kto zrobił na nich pierwsze pozytywne wrażenie. 

Zanim po wstępnym zapoznaniu, rozeszli się do swoich pokoi, mieli włożyć czekoladkę do pudełka z wizerunkiem osoby, która najbardziej przypadła im do gustu. W niektórych znalazło się więcej, niż jedno czekoladowe serduszko. W innych w ogóle się nie pojawiły. 

Stanisław, był jednym z tych, który otrzymał ich najwięcej. Mężczyzna przed kamerą wyznał, kogo szuka w programie. Widzów mogły zaskoczyć jego wymagania oraz wyznanie. 

Zawsze za mną kobiety latały - powiedział. 

Mam priorytety - żeby kobieta była przede wszystkim szczupła. Oczekuję jakiejś tam perfekcji - stwierdził. 

Czy Stanisław znajdzie w "Sanatorium miłości" swoją drugą połówkę? O tym dowiemy się zapewne z kolejnych odcinków show. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj