Serial "M jak miłość" cieszy się ogromną popularnością wśród widzów. Produkcja jest obecna na antenie TVP2 od 25 lat. W odcinku, który został wyemitowany 3 lutego, doszło do tragicznego zdarzenia. Widzowie obejrzeli odcinek, w którym umiera Franka, grana przez Dominikę Kachlik.
Śmierć Franki w "M jak miłość"
Bohaterka, która związana była z Pawłem (Rafał Mroczek) dowiedziała się, że ma tętniaka. Czeka w szpitalu na operację. W pewnym momencie gorzej się czuje, trafia na stół operacyjny, ale lekarze nie potrafią jej pomóc. Ukochana Pawła umiera.
Aktorka, która wciela się we Frankę, apelowała po emisji tego odcinka, by widzowie nie obwiniali produkcji. Wyjaśniła, że to ona podjęła decyzję o tym, by odejść z serialu. Przed odcinkiem, który wyemitowany został w poniedziałek, 9 lutego, po raz kolejny postanowiła zwrócić się do widzów i internautów.
Dominika Kachlik żegna się z widzami
Na Instagramie "M jak miłość" i "Telewizji Polskiej" pojawiło się pożegnalne wideo z Dominiką Kachlik. Aktorka na wstępie podziękowała za pięć lat pracy na planie serialu. Ponownie potwierdziła, że pożegnanie z serialem to tylko i wyłącznie jej decyzja. Zwróciła się także z apelem do widzów, by nie obrażali się na produkcję serialu i dalej śledzili losy bohaterów.
Drodzy widzowie, fani M jak miłość. Moja przygoda z serialem dobiega końca i dlatego bardzo chciałabym wam serdecznie podziękować za ten czas. Bardzo się cieszę, że miałam te możliwość być dla Was Franką przez ostatnie 5 lat. To aż 5 lat jest. Jakoś nie mogę w to uwierzyć, że to tak długo. Jest to dla mnie trochę wszystko odrealnione, bo trochę nie wierzę, że ta przygoda dobiega końca, ale dla mnie też czas, żeby pofrunąć gdzieś dalej - mówi na nagraniu aktorka.
Mam nadzieję, że nadal będziecie oglądać serial bez Franki, ale że będziecie nadal kibicować choćby serialowemu Pawłowi. No jak wiecie nie ma prostego życia i jego życie aktualnie się troszeczkę pokomplikuje. Także ja bardzo, bardzo kibicuję tej postaci i w ogóle uwielbiam Rafała, także życzę mu wszystkiego co najlepsze. Bardzo się zżyliśmy przez ten czas. No i tak... Nie wiem co jeszcze mogę dodać- powiedziała Dominika Kachlik.
Co dalej z Pawłem Zduńskim?
Paweł miesiąc po śmierci Franki nie da sobie rady z emocjami. Kompletnie się załamie, gdy obejrzy filmiki, jakie nagrała mu żona przed śmiercią. Jego emocje będą tak silne, że zdemoluje i podpali dom w Grabinie, w którym mieli wspólnie zamieszkać. Odda synka pod opiekę swojej matki, czyli Marysi (Małgorzata Pieńkowska) i wyjedzie.
Postanowi jednak powrócić. W przeżyciu żałoby pomoże mu psycholożka Judyta (Paulina Chruściel). Czy Zduński na nowo ułoży sobie życie? Czy na jego drodze pojawi się nowa miłość? O tym przekonamy się w kolejnych odcinkach serialu "M jak miłość".