Dziennik Gazeta Prawana logo

Jan Englert dał żonie i córce główne role w spektaklu. Internauci piszą o nepotyzmie

23 stycznia 2025, 19:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Beata Ścibakówna i Helena Englert zagrają główne role kobiece w "Hamlecie" w Teatrze Narodowym
Beata Ścibakówna i Helena Englert zagrają główne role kobiece w "Hamlecie" w Teatrze Narodowym/AKPA
Jan Englert, dyrektor Teatru Narodowego, przygotowuje się do premiery nowej inscenizacji "Hamleta" Szekspira. Główne role kobiece powierzył Beacie Ścibakównie i Helenie Englert, czyli swojej żonie i córce. Widzowie są poruszeni i dosadnie komentują.

Jan Englert niedawno świętował 20 lat na stanowisku dyrektora artystycznego Teatru Narodowego w Warszawie. W zespole Teatru Narodowego jest także żona aktora, Beata Ścibakówna. Legendarny aktor obsadził swą muzę w blisko połowie wyreżyserowanych przez siebie spektakli.

Nowa inscenizacja "Hamleta" w Teatrze Narodowym

W połowie kwietnia w Teatrze Narodowym będzie premiera nowej inscenizacji "Hamleta" Szekspira w reż. Jana Englerta. Tytułową rolę zagra Hugo Tarres, znany z filmu pt. "Piep*zyć Mickiewicza". Ofelię ma zagrać Helena Englert, a matkę Hamleta, królową Gertrudę - Beata Ścibakówna.

Decyzja dyrektora Teatru Narodowego o obsadzeniu żony i córki w "Hamlecie" jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Internauci nie szczędzą słów krytyki. Wytykają Janowi Englertowi faworyzowanie rodziny.

Słowa krytyki

"Teatr Narodowy - wizytówka polskiego nepotyzmu; Trochę wstyd; Dyrektorowa i córka dyrektora, aha, jak w XIX wieku; O, rodzinnie. Trochę to nie na miejscu... żeby jeszcze szedł za tym talent; Tata reżyseruje, córka gra Ofelię... oczywiście jest jeszcze mama; Skrajny nepotyzm nie przystoi takiej instytucji. To jest po prostu brak wyczucia i uczciwości; Spektakl familijny; Rodzina na swoim" - napisali m.in. internauci.

"Reżyser ma prawo decydować o obsadzie"

Pojawiają się też skrajnie odmienne opinie. Wiele osób uważa, że nie ma tu żadnego nadużycia. "Jan Englert nigdy dotąd nie wykorzystywał swojej dyrekcyjnej funkcji do promocji zawodowych poczynań własnej córki. (...); Zauważam w tym oczywiście rodzaj niezręczności, ale bardziej wzrusza mnie ta decyzja, którą rozumiem i akceptuję; Mnie się ten pomysł bardzo podoba. Istnieje coś dużo silniejszego niż nepotyzm. To miłość; Swoim dorobkiem udowodnił, że jako reżyser ma prawo samodzielnie decydować o obsadzie. Jeśli komuś się nie podoba, nie musi kupować biletu i nie musi pluć jadem pod postem" - skomentowali ci, którzy popierają decyzje dyrektora Teatru Narodowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj