Dziennik Gazeta Prawana logo

Kochanka Jana Englerta prosiła go o to przez lata. Tak postąpił aktor

23 stycznia 2025, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Englert
Jan Englert miał romans w Krakowie. Tego życzenia swojej kochanki nie spełnił/AKPA
To był jeden z najgorętszych romansów polskiego show-biznesu. Jan Englert przez ponad 10 lat żył na dwa domy. Jego kochanką była Dorota Pomykała. O co prosiła aktora przez lata kochanka? Jakiej jego prośby nie chciał spełnić?

Jan Englert to aktor znany m.in. z takich produkcji jak "Szczur", "Katyń", czy "Komedia małżeńska". Przez ostatnie lata spełniał się również jako dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie.

Jan Englert żył na dwa domy

To także artysta, do którego wzdychały i nadal wzdychają miliony kobiet. Od 1995 roku Jan Englert jest mężem Beaty Ścibakówny. Wcześniej jego żoną była Barbara Sołtysik. Owoce ich związku to trójka dorosłych dziś dzieci.

Nie był to łatwy związek. Wszystko przez romans Jana Englerta. Aktor przez ponad dekadę żył na dwa domy. W Krakowie miał kochankę.

Jan Englert miał romans z Dorotą Pomykałą

Była nią Dorota Pomykała, która również jest aktorką. Poznali się na planie filmu "Ojciec królowej". Pomykała była wówczas młodsza od niego o 13 lat. Obydwoje zakochali się w sobie do szaleństwa.

W czasie stanu wojennego byłem zaplątany w romans w Krakowie i chodziłem po wymagane wówczas przepustki. Dziwiłem się (...), jak nadzwyczajnie łatwo je dostawałem - wyznał Jan Englert w biografii "Bez oklasków".

Tego Jan Englert nie zrobił dla swojej kochanki

Choć był zakochany w młodszej koleżance po fachu, nie myślał o tym, by zostawić dla niej żonę. To właśnie o to miała prosić go Dorota Pomykała. Jan Englert nie tylko tego nie zrobił, ale po 10 latach zakończył ten romans.

Czuła się w pewnym sensie oszukana, bo przez wiele lat była zwodzona. Janek z jednej strony chciał z nią być, a z drugiej nie mógł odejść od żony... - twierdziła koleżanka aktorki w rozmowie z tygodnikiem "Na żywo".

Taką umowę Jan Englert miał z pierwszą żoną

Jan Englert ostatecznie rozstał się również z pierwszą żoną i związał z Beatą Ścibakówną. Taką mieliśmy umowę z pierwszą żoną, że rozwiedziemy się, kiedy dzieci będą dorosłe i samodzielne. Tak się umówiliśmy i tego dotrzymaliśmy - wyznał.

Dodał, że nie miałby pretensji gdyby partnerka albo żona również go zdradziła. Jeśli ja zdradzałem, nie miałem pretensji, jeżeli robiły to samo. Nie wiem, czy to jest uczciwość. To jest rzetelny rachunek, w ramach - by tak rzec - szukania kompromisu - mówił Englert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj