Dziennik Gazeta Prawana logo

Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski nadal bez rozwodu. "Nie mogę słuchać tych głupot"

7 września 2024, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anna Jurkosztowicz i Krzesimir Dębski walczą w sądzie o rozwód z orzeczeniem winy. Proces się przeciąga
Anna Jurkosztowicz i Krzesimir Dębski walczą w sądzie o rozwód z orzeczeniem winy. Proces się przeciąga/AKPA
6 września odbyła się kolejna rozprawa rozwodowa Anny Jurksztowicz i Krzesimira Dębskiego. Wyroki nadal nie ma, a między nimi iskrzy. Oboje walczą o orzeczenie o winie. Będzie kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie. 

Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski przez długie lata uchodzili za jedno z najbardziej udanych małżeństw w polskim show-biznesie. Para po blisko 40 latach związku zdecydowała się na rozstanie, co wywołało prawdziwy szok w mediach. Każde z nich chce orzeczenia winy drugiej strony. Oboje powołali licznych świadków, przez co sprawa przed sądem trwa już tak długo i nadal nie widać jej końca.  Rozwód ciągnie się już trzeci rok. 

Historia małżeństwa

Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski zakochali się w 1985 roku. Kompozytor napisał dla 22-letniej wówczas wokalistki piosenkę "Diamentowy kolczyk", która szybko stała się przebojem. Piosenkarka urodziła córkę, której dano na imię Maria. Po dwóch latach na świat przyszedł syn pary Radzimir. 

Jurksztowicz i Dębski ślub wzięli po dziesięciu latach wspólnego życia, w 1995 roku. Żyli z dala od błysku fleszy. W 2012 roku w mediach pojawiły się jednak plotki na temat nowej miłości Krzesimira Dębskiego. Pisano, że kompozytor zakochał się w dużo młodszej od siebie wiolonczelistce oraz że spodziewa się z nią dziecka. Jurksztowicz miała w związku z tym wystawić mu przed dom walizki. Mimo tych doniesień oboje nadal trwali w małżeństwie. 

Rozwodu nadal nie ma, w sądzie gorąco  

W sierpniu 2023 r. odbyła się rozprawa, podczas której małżonkowie mieli złożyć ostateczne zeznania. Niestety, zakończyła się niepowodzeniem i zalecono mediacje, których efekty miały zostać przedstawione podczas ostatecznego posiedzenia 6 września 2024 r., które w sumie potrwało cztery godziny. Jak poinformował "Fakt" i tym razem sędzia nie wydał decyzji o zakończeniu małżeństwa.

Dopóki nie będzie wyroku, sprawa nie będzie zakończona - mówił "Faktowi" Marcin Muśnicki, adwokat Anny Jurksztowicz, która tego dnia składała obszerne zeznania.  Zdenerwowany Krzesimir Dębski miał ponoć kilka razy opuszczać salę. Nie mogę słuchać tych głupot - miał przekazać na gorąco reporterce "Faktu".

W ciągu najbliższych dwóch miesięcy sąd ma wydać orzeczenie podczas posiedzenia niejawnego. Strony wciąż mają możliwość wniesienia pism procesowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj