Dziennik Gazeta Prawana logo

Kawka z...Renatą Przemyk. "Śmieję się, że jestem introwertykiem po terapii" [ROZMOWA]

28 lipca 2024, 08:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Renata Przemyk
Renata Przemyk w "Kawce z..." opowiada o swojej nowej płycie, adopcji córki i pokonywaniu nieśmiałości./Materiały prasowe
Na scenie Renata Przemyk wydaje się być silną, nieznoszącą słów sprzeciwu kobietą. Czy rzeczywiście taka jest prywatnie? Jaka jest jako kobieta i jako mama? Kim jest tajemnicza Vera z jej najnowszej płyty? O tym artystka opowiada w "Kawce z…". "Nagle okazało się, że jest cień szansy, że ja mogę adoptować a miałam w sobie bardzo dużo miejsca na miłość, za którą tęskniłam" - mówi piosenkarka.

Renata Przemyk wydała niedawno nową płytę zatytułowaną "Vera to ja". To autorski projekt etniczny składający się z 13 utworów inspirowanych prawdziwą naturą kobiety. 

"Vera jest kobietą ponadczasową, różnorodną, pełną emocji, jasną i wielobarwną. Z natury czerpie siłę i mądrość jak przetrwać w każdych warunkach, jak ochronić bliskich, jak kochać i żyć w pełni - pisze na okładce swojej płyty Renata Przemyk. 

Renata Przemyk wyznaje: Długie lata byłam nieśmiała, nie wierzyłam w siebie

W "Kawce z…" Renata Przemyk wyznaje, że długie lata pracowała na ten wizerunek "silnej kobiety", ale jak mówi robiła to nieświadomie. 

Długie lata byłam nieśmiała, nie wierzyłam w siebie na tyle, że jak wchodziłam na scenę czułam, że we mnie wstępuje nadludzka moc, nie byłam wyluzowana - mówi. 

Piosenkarka wspomina swoje dzieciństwo

Śmieje się, że "jest introwertykiem po terapii". Dziś potrafi o tym rozmawiać. 

Ja byłam wychowywana w takim bardzo skromnym, religijnym domu. Mama zwłaszcza taka była. Ta skromność była czasem aż przesadna. Z perspektywy czasu widzę, że mama nie umiała przekazać mi bardzo wielu rzeczy. To, że ciało jest dobre, że to co się z nim dzieje, że to wszystko jest naturalne -wyznaje Renata Przemyk. 

Wspomina, że często słyszała, że "kto sam siebie chwali, to już odebrał swoją nagrodę". 

Nie byłam domową artystką. W przedszkolu byłam uczona śpiewu, tańca, recytacji. Byłam zachwycona, że przyjdę do domu i to wszystko zaśpiewam, opowiem a nie  było aplauzu. Rodzice chcieli mieć święty spokój - opowiada. 

Renata Przemyk adoptowała córkę. "Nie da się zmusić nikogo do miłości"

Renata Przemyk zdecydowała się na samodzielne macierzyństwo. Swoją córkę Klarę zaadoptowała. Jak mówi nie widziała siebie wówczas u boku żadnego mężczyzny. 

Nie da się zmusić nikogo do miłości. Nie da się tego zaaranżować, wyprodukować, to nie jest układ - mówi w "Kawce z…". 

To się nie wydarzyło a nagle okazało się, że jest cień szansy, że ja mogę adoptować a miałam w sobie bardzo dużo miejsca na miłość, za którą tęskniłam. To się potoczyło trochę w innej kolejności - wyznaje. 

Jak wyglądało jej dzieciństwo i odkrywanie swojej kobiecości? Jaka jest jej córka, czyli Klara? Jakie konsekwencje poniosła, gdy zbojkotowała Nagrodę Mediów Publicznych? 

O tym wszystkim Renata Przemyk opowiada w "Kawce z…". Zapraszamy do obejrzenia. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj