Dziennik Gazeta Prawana logo

Kuba Badach debiutuje w "The Voice of Poland". Wyznał, co konsultował z żoną [WIDEO]

7 września 2024, 08:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kuba Badach
Kuba Badach debiutuje w "The Voice of Poland". Co konsultuje ze swoją żoną, czyli Aleksandrą Kwaśniewską?/AKPA
Kuba Badach zasiada w fotelu jurora "The Voice of Poland" po raz pierwszy. Choć namawiano go do tego wiele razy, nie miał na to czasu. Teraz debiutuje. W rozmowie z Dziennik.pl wyznał, co konsultował ze swoją żoną. O co dokładnie chodzi?

Kolejna edycja "The Voice of Poland" ruszyła. W jury obok Lanberry i Tomsona oraz Barona, którzy są już weteranami tego show, zasiądzie również Michał Szpak i debiutujący w tej roli Kuba Badach. Okazuje się, że piosenkarz był już namawiany na udział w "The Voice of Poland" jako juror. Ile razy?

Kuba Badach odmawiał udziału w "The Voice of Poland". Dlaczego?

Nie pamiętam, ale kilka podejść mieliśmy do tego tematu. Propozycja padła wreszcie z odpowiednim wyprzedzeniem. Wielomiesięcznym - mówi w rozmowie z Dziennik.pl.

Do tej pory te próby zwerbowania mnie na fotel jurora były podejmowane dosyć późno. A ja czując odpowiedzialność za współtwórców sukcesów koncertowych, czyli muzyków, czując odpowiedzialność za dotrzymywanie terminów a ja jestem z tej starej szkoły, dla której termin koncertu to jest świętość, zawsze uważałem, że to jest mój priorytet, to moje jeziorko. W tym momencie do kwietnia przyszłego roku mam wszystko ostro zaplanowane, ale okazało się, że to propozycje nagrań padają akurat w tych dwu, trzy dniowych przerwać, że da się je zaplanować - wyjaśnia Kuba Badach. 

Takim jurorem w "The Voice of Poland" zamierza być Kuba Badach

Jakim jurorem i trenerem będzie? Na co ma zamiar zwrócić uwagę podczas pracy z uczestnikami, którzy przyjdą na castingi i dostaną się do jego drużyny?

Będę im pomagał poradzić sobie z blokadami, które każdy z nas nosi w ciele, które wynikają ze stresów, nerwów i są odpowiedzialne chociażby za prowadzenie głosu. Będę starał się ich po prostu wyluzować. Wygra osoba, która będzie potrafiła najpiękniej i najszybciej trafić do serc słuchaczy - stwierdza piosenkarz w rozmowie z Dziennik.pl. 

Kuba Badach przyznaje, że nie boi się konkurencji w postaci tych, którzy przyjdą do programu, pokażą się w nim i zwyciężą lub zostaną zapamiętani przez publiczność. 

Ja się nie boję, jestem nimi zafascynowany. Mam okazję prowadzić warsztaty muzyczne z zespołem Poluzjanci, z którym zaczynałem swoją karierę, spotykam ich tam i to co mnie fascynuje to fakt, że kiedyś każdy, kto zaczynał próbował kopiować kogoś z Zachodu a oni bardzo szybko szukają siebie, starają się być sobą - mówi Badach.

To jest cenne i warto to ochronić, hołubić i uszanować. Każdy człowiek twórca i artysta, który trafił do kilku serc, to piękna sprawa - dodaje w rozmowie z Dziennik.pl. 

Kuba Badach o występie w Opolu i władzach TVP

Kuba Badach bierze udział w show, które powstaje za czasów nowej władzy TVP. Swego czasu wziął też udział, za co niektórzy mocno go skrytykowali, w festiwalu w Opolu, który realizowały poprzednie władze stacji. Czy przekraczając próg Woronicza odkłada na półkę swoje poglądy polityczne?

Byłem wywołany do tablicy po występie w Opolu. Należę do tej grupy artystów, którzy poglądy polityczne zostawiają w garderobie. Uważam, że muzyka jest tym polem, na którym znajdujemy międzyludzkie porozumienie i nie myślimy o barierach. Gdzie mamy szukać porozumienia, spokoju, jak nie w trakcie koncertów? - pyta Kuba Badach. 

Nigdy nikogo z publiczności nie pytam, kto na kogo głosował. Na koncertach o tych wszystkich problemach powinniśmy zapomnieć. Festiwal w Opolu uważam za dobro narodowe, ponad podziałami i ponad polityką. Podobnie traktuje koncerty z kolędami, to ten moment, gdy się łączymy. To jest dla mnie wartość, z której nie rezygnuję - przyznaje w rozmowie z Dziennik.pl. 

To konsultuje z żoną Kuba Badach

Prywatnie piosenkarz od lat jest mężem Aleksandry Kwaśniewskiej. Zaznacza, że są sprawy, które zawsze konsultuje z żoną. Jakie?

Ja z żoną konsultuję wszystkie rzeczy, ponieważ jesteśmy cudownie zgraną parą, mamy partnerski związek. Miałbym jej nie powiedzieć? To miałaby być tajemnica? Rozmawiamy o tym z tak prozaicznego powodu, jak kalendarz naszego życia prywatnego. Przy tej zajętości, która mnie dotyka od wielu lat, choć jest wyborem, to każdy muzyk wychowywany tak jak ja zna najmniejsze i większe kluby, każdy kolejny koncert to nagroda. Jesteśmy chciani, docenieni, ale nie możemy zapominać o tym naszym prywatnym kalendarzu właśnie, byśmy z małżonką znaleźli czas na nasze szczęśliwe życie - tłumaczy Badach. 

Jak wyglądają jego rozmowy z innymi jurorami? Czy dużo jest w tym sporów i kłótni? Zobaczcie nasze WIDEO. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj