39-letni obecnie książę Harry wraz z rodziną - żoną Meghan Markle oraz dwójką dzieci - mieszka w USA. On i Meghan Markle udzielili wielu wywiadów i stali się bohaterami dokumentu, w którym otwarcie mówili o tym, że byli traktowani jak ludzie gorszego sortu i obywatele drugiej kategorii przez rodzinę królewską. Wiele niepochlebnych rzeczy o rodzinie napisał książę Harry w autobiografii pt. "Ten drugi".
Rodzina nie ma ochoty na spotkania z księciem
Wiele się mówi, że w obliczu choroby króla Karola III i bratowej, księżnej Kate, Harry będzie dążył do pojednania z rodziną. Wg specjalistów, znających od podszewki brytyjską rodzinę królewską, jest to jednak prawie niemożliwe.
Simon Vigar powiedział w rozmowie z "The Sun", że nie ma żadnych oznak tego, by książę William chciał się chociażby spotkać z młodszym bratem. Nie wykazał takiej woli, gdy w lutym Harry przyjechał, by zobaczyć się z ojcem. Spotkanie Harry'ego z Karolem III było wtedy bardzo krótkie i miało przebiec w oficjalnej atmosferze.
Harry i Meghan nie mają domu w Wielkiej Brytanii
Ekspert przypomina, że Harry i Meghan nie mają stałego adresu w Wielkiej Brytanii po tym, jak opuścili rezydencję Frogmore Cottage, prezent śluby od królowej Elżbiety II. O ostateczne przekazanie rodzinie królewskiej tej rezydencji poprosił ich w marcu ub.r. sam król Karol III.
Harry'emu i Meghan nie została zaproponowana żadna alternatywna rezydencja na terenie Wielkiej Brytanii.
Kika dni temu okazało się, że książę Harry oficjalnie zmienił swój główny adres zamieszkania na Stany Zjednoczone. Wynika to z brytyjskiego rejestru firm - podała stacja Sky News.
Książę Harry wykluczony, bo upokorzył rodzinę królewską
Simon Vigar twierdzi, że ta rodzinna katastrofa, związana z wykluczeniem Harry'ego, nie musiała się wydarzyć i można było jej uniknąć. Teraz jednak sprawy zaszły zbyt daleko i nie da się już nic zrobić.
"Myślę, że zwłaszcza między Williamem i Harrym padło zbyt wiele gorzkich słów i nie ma od tego odwrotu" - powiedział ekspert.
Fotograf rodziny królewskiej, Arthur Edwards, uważa, że Harry stracił na znaczeniu w Wielkiej Brytanii i na świecie. Jego zdaniem jest teraz tylko Brytyjczykiem, który mieszka w USA, czyli tak naprawdę jest nikim. Podkreślił, że król Karol III jest dotknięty tym, że książę Harry użył całej swojej wiedzy na temat rodziny królewskiej, by upokorzyć jej członków.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.