W ubiegłym tygodniu w mediach głośno było o słowach Magdy Gessler, która nie do końca uwierzyła w szczere intencje Dody, walczącej o prawa zwierząt. Podczas wywiadu restauratorka wspomniała także o tym, że jest to zagranie "częściowo wizerunkowe". Te słowa nie spodobały się Rabczewskiej. Wokalistka w odwecie nazwała ją "wrednym czupiradłem" i psioczyła na wynagrodzenie za udział w odcinku programu gwiazdy TVN.
Sarapata o Gessler: dla mnie ta osoba nie istnieje
Joanna Sarapata udzieliła wywiadu portalowi Kozaczek. Mówiła m.in. o Dodzie. Sarapata także działa na rzecz zwierząt i pomaga Dodzie. Prowadzący, Wiktor Słojkowski zagadnął o słowa Magdy Gessler. "Czym jest pani Gessler jak nie zagraniem PR-owym? (...) Nie słucham idiotów i kretynek, w związku z tym nie będę tego komentować. Po prostu nie słucham. Dla mnie ta osoba nie istnieje, a jeżeli już coś pierdnie, to jest jej problem" - wypaliła.
Joanna Sarapata o głupocie
"To robią źli ludzie, bo jeżeli ona (Maga Gessler - red.) nie widzi, że ona (Doda - red.). robi coś wspaniałego. Budzi świadomość ludzi, że są zwierzęta: psy, koty, bracia mniejsi - to się też na to mówi - które po prostu potrzebują naszej pomocy. Jeżeli ktoś umniejsza, to znaczy, że jest głupi. A kto gada z głupim? Głupi nigdy nie zrozumie. Strata czasu - podsumowała.