Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Karolak pokłócił się z widzem, a potem zrezygnował z występu. Co się wydarzyło?

27 sierpnia 2024, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Karolak wdał się w ostrą wymianę zdań z widzem
Tomasz Karolak wdał się w ostrą wymianę zdań z widzem/AKPA
Tomasz Karolak był jedną z gwiazd kabaretonu pt. "Miodobraniowa Noc Kabaretowa 2024" w Myszyńcu. Aktor, po występie z zespołem Pączki w Tłuszczu, miał wystąpić ze swoim stand-upem, ale ostatecznie nie wyszedł na scenę. Wcześniej wdał się w ostrą wymianę zdań z widzem. "Niecenzuralne słowa i żarty padały przez cały wieczór" - tłumaczy teraz menadżer aktora.

Tomasz Karolak to niezwykle wyrazista postać w polskim show-biznesie. Jest nie tylko aktorem, lecz również reżyserem i menadżerem. Niedawno wystąpił w show TVN "Czas na Show. Drag Me Out", w którym dotarł do ścisłego finału. Najwięcej emocji budziły jego słowne przepychanki z jurorami, a zwłaszcza z Anną Muchą. Gwiazda "M jak miłość" nie kryła swojej irytacji, gdy była pytana o kolegę po fachu. W samym show także nie szczędziła mu złośliwości.

Awantura w Myszyńcu

Teraz o gwiazdorze znowu jest głośno. Wszystko za sprawą Miodobraniowej Nocy Kabaretowej w Myszyńcu, której był gwiazdą i prowadzącym. Jak informuje serwis eostroleka.pl, Tomasz Karolak najpierw wystąpił z zespołem Pączki w Tłuszczu, czym wzbudził zachwyt zgromadzonej publiczności, a potem miał zapowiedzieć występ kabaretu K2.

"Pan to robi archetypicznie, chce pan podświadomie, tak mówią psychologowie, zaimponować swojej partnerce, bo pan ma ch**owy seks w domu. Więc zanim mi tu k**wa krzykniesz coś, to się zastanów, co ty masz w łóżku. Uwaga, kabaret z Zielonej Góry, K2!" - powiedział Karolak, a publiczność zareagowała śmiechem.

Po występie wspomnianego kabaretu K2 na scenie po raz kolejny miał pojawić się gwiazdor "Rodzinki.pl", ale tym razem ze swoim stand-upem. Tak się jednak nie stało. Według lokalnych mediów aktor miał powiedzieć, że jest "zmęczony", ale nie przeszkodziło mu to w rozdawaniu autografów i pozowaniu do zdjęć. Organizator zapowiedział, że będzie domagał się wyjaśnień.

"Taka jest konwencja kabaretu"

Serwis Pudelek próbował skontaktować się z Tomaszem Karolakiem. Dostał odpowiedź od jego menadżera. Zawarliśmy porozumienie z organizatorem. Temat uważamy za zakończony. Jeśli chodzi o występ do którego nie doszło - sytuacja wyglądała tak, że było już po 23.00, pod sceną zgromadziło się kilka tysięcy osób, w pierwszych rzędach były głównie dzieci. Z uwagi na charakter stand-upu, Tomek się wycofał. Jest on bowiem przewidziany dla widzów dorosłych (...) Jeśli chodzi o rzekomą sprzeczkę z widzem - niecenzuralne słowa i żarty padały przez cały wieczór, taka jest konwencja kabaretu. Podczas całej imprezy Tomek wplatał elementy stand-upu, w którym jest interakcja z widzami. Tak było i tym razem. Nie było mowy o obrażaniu tego widza. Publiczność bawiła się świetnie, to jest najważniejsze - powiedział Mikołaj Jakubowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj