Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof Ziemiec o swojej zbiórce. "To nie jest forma żebrania"

10 lipca 2024, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ziemiec
Krzysztof Ziemiec ma ambitne plany zawodowe/AKPA
Krzysztof Ziemiec, po pożegnaniu się z TVP, założył swój kanał w mediach społecznościowych. Dziennikarz chce rozwijać swoją działalność, ale potrzebuje na to dużych funduszy. Dlatego zdecydował się skorzystać z usług popularnej platformy dla twórców. Oto, jak tłumaczy ten krok.

Krzysztof Ziemiec przez lata budował karierę w Telewizji Polskiej. Po rozstaniu z publicznym nadawcą, przeniósł swoją działalność do internetu, gdzie prowadzi kanał "Otwarta Konserwa". Nie dostał bowiem żadnej propozycji stałej współpracy.   

"Nikt się nie odzywał, rynek jest zamknięty. A też jest za dużo wolnych ludzi na rynku, więc nikt nie będzie teraz otwierał bram. Nie planuję żadnego wypoczynku, jestem na bezrobociu, nie mam pracy, nie ma od czego odpoczywać" - powiedział "Faktowi" Krzysztof Ziemiec.

Profil dziennikarza na YouTube śledzi teraz ponad 36,5 tys. osób. Taka liczba nie gwarantuje jednak wysokich dochodów, które mogłyby być przeznaczane na dalszy rozwój kanału. Dlatego Ziemiec zdecydował się skorzystać z pomocy serwisu Patronite, który wspiera twórców. Były gwiazdor TVP prosi ludzi o wpłatę, gdyż na rozkręcenie biznesu brakuje mu jeszcze sporo.

Krzysztof Ziemiec potrzebuje 50 tys. zł miesięcznie 

Przez pierwszy tydzień udało się zebrać 960 złotych. Kwota może nie jest imponująca, ale, jak podkreśla Ziemiec w rozmowie z Pudelkiem, to dopiero początek, a z czasem wynik na pewno się poprawi.

"Jesteśmy na Patronite od niecałego tygodnia, więc myślę że osiągnęliśmy naprawdę niezły wynik. Początki zawsze są trudne. Wierzę, że będzie tylko lepiej. Jestem dobrej myśli. Dobrej jakości dziennikarstwo zawsze się obroni"- powiedział dziennikarz.

Aby spełnić swoje marzenie, prezenter potrzebuje 50 tysięcy złotych miesięcznie. Gdy zbiórka osiągnie pułap 20 tysięcy złotych miesięcznie, zatrudnieni przez niego dziennikarze opuszczą studio i ruszą w "plener", by spotykać z widzami. 

Krzysztof Ziemiec: "to nie jest forma żebrania"

Krzysztof Ziemiec podkreśla, że zabolały go komentarze sugerujące, że "żebrze" o pieniądze na dalszą działalność.

"Bycie na platformie Patronite to nie jest forma żebrania, tylko naturalna forma zdobywania funduszy na rozwój. Są tam znakomici inni artyści i dziennikarze - Monika Jaruzelska, Karolina Korwin Piotrowska. O nich nie mówi się, że żebrzą, a o mnie już tak. Problem w tym, że część ludzi nie wie, czym jest Patronite. Przeczytają, że jestem żebrakiem i stracą do mnie szacunek. To obniżanie wiarygodności człowieka. Zdobywanie funduszy na różne sposoby jest czymś normalnym" - powiedział Pudelkowi.

Jak dodaje Krzysztof Ziemiec, to twórcy platformy zwrócili się do niego z propozycją współpracy, a nie odwrotnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj