Wiele osób publicznych wskazuje, że na godne świadczenie z ZUS nie mają co liczyć, a ich słowa są szeroko komentowane w sieci. Część celebrytów dba więc o to, aby odłożyć ,które będą w stanie zastąpić głodową emeryturę. Iwona Pavlović zasiada w jury "Tańca z gwiazdami" od samego początku programu.

Reklama

O niskich świadczeniach emerytalnych mówi otwarcie wiele gwiazd. Są wśród nich m.in. Maryla Rodowicz, Karol Strasburger, Ryszard Rynkowski czy Krzysztof Cugowski.

Iwona Pavlović o sytuacji materialnej

W wywiadzie dla Wprost.pl opowiedziała m.in, jak popularność przekłada się na jej sytuację materialną.

"Często śmieję się, że popularność zmieniła jeszcze jedną rzecz w moim życiu: albo mam coś za darmo, albo za drogo. Czasem dostaję coś w prezencie, a czasem ceny są dla mnie podniesione. W warzywniaku zdarza się, że dostaję lepsze jabłuszka czy truskaweczki. Zmieniła się moja sytuacja finansowa, bo moje gaże urosły. To bardzo ważny aspekt ekonomiczny" - powiedziała Iwona Pavlović.

Iwona Pavlović o emeryturze

"Jestem poukładana i lubię mieć świadomość, że jestem finansowo zabezpieczona. Nigdy nie pracowałam na etacie i prowadzę od zawsze własną działalność gospodarczą, więc miałam świadomość, że emerytura nie będzie za wysoka i stąd mój pomysł inwestowania swoich dochodów" - zdradziła Iwona Pavlović.

Iwona Pavlović o wydatkach

"A gdy nachodzi mnie ochota na rozpustę, to są to ubrania, buty oraz podróże. Jeśli chodzi o ubrania, nie jestem markowa. Marka kompletnie nigdy mnie nie interesowała i nie interesuje. Nie muszę mieć Diora czy Gucci. Czasami mnie to bawi, że ludzie gotowi są zabić się za metkę. Ja zagranicznych metek mieć nie muszę. Noszę dużo polskich firm. A za cenę torebki wolę razem z mężem pojechać na wycieczkę" - zdradziła Iwona Pavlović.