Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarka Tomasza Komendy opowiedziała, jak zmagał się z chorobą. "Był niezwykle dzielny"

23 lutego 2024, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Komenda
Tomasz Komenda zmarł w wieku 46 lat./Agencja Gazeta
Tomasz Komenda zmarł w środę 21 lutego. Miał 46 lat. Chorował na nowotwór płuc. Lekarka, która się nim opiekowała, opowiedziała, jak radził sobie z chorobą. "W momencie, kiedy wszystko mu się zaczęło układać, przyszła choroba i wszystko mu odebrała" - powiedziała. 

Sprawą Tomasza Komendy żyła cała Polska. Mężczyzna został skazany za zamordowanie Małgorzaty Kwiatkowskiej. Spędził 18 lat w więzieniu, po czym wyszedł na wolność. Postępowanie w jego sprawie zostało umorzone — nikt nie poniósł odpowiedzialności za to, że niewinny człowiek spędził w więzieniu prawie 20 lat. Na podstawie tej historii powstał film "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" w reż. Jana Holoubka. Na uroczystej premierze produkcji mężczyzna oświadczył się swojej ukochanej, którą poznał już na wolności, jednak związek nie przetrwał próby czasu. 

Tomasz Komenda dostał zadośćuczynienie w wysokości 12,8 mln zł za to, że bezpodstawnie siedział w więzieniu. 

"Żadne pieniądze nie wynagrodzą mi tego, co straciłem. Czy to 12, czy 18 mln, to tylko moneta. Moich lat nikt już nie wróci" - powiedział w jednym z wywiadów. 

Lekarka o chorobie Tomasza Komendy  

Adrianna Sobol, psychoonkolożka, w rozmowie z "Faktem" opowiedziała, jak stres i traumatyczne wydarzenia mogły mieć wpływ na rozwój choroby.

"Tomasz wyjątkowo został naznaczony trudnymi sytuacjami, które bez dwóch zdań wpłynęły na jego zdrowie, życie i relacje. Był w stresującej sytuacji, zamknięty tyle lat, choć niewinny. Odczuwał stres, ale były też papierosy i kiepskie warunki bytowe" - powiedziała. 

Psychoonkolożka o historii Tomasza Komendy: czasem życie jest nie fair 

"Jestem daleka od tego, żeby wyrokować i mówić, że przez to Tomasz miał raka. Nie chcę, by którykolwiek z pacjentów, który to będzie czytał, pomyślał, że jest winny swojej choroby. Jak powiedział ksiądz Kaczkowski, choroba jest zwyczajnym zrządzeniem losu, nie wybiera. Niemniej jednak trudne warunki i niezdrowy styl życia, w którym funkcjonujemy, na pewno zwiększają ryzyko" — dodała.

Psychoonkolożka nie mogła zdradzić zbyt wiele, bo jest związana tajemnicą lekarską. "To był mój pacjent, ale jedno mogę powiedzieć: był niezwykle dzielny w procesie leczenia i cieszę się, że miałam możliwość go poznać. To jest smutne i to jest wielka niesprawiedliwość losu, że w momencie, kiedy wszystko mu się zaczęło układać, przyszła choroba i wszystko mu odebrała. Ta historia jest wzruszająca, ale też obrazuje, że czasem życie jest tak bardzo nie fair" — podsumowała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj