Dziennik Gazeta Prawana logo

Brat Tomasza Komendy przerwał milczenie. Poprosił o przekazanie kilku słów

22 lutego 2024, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Komenda
Tomasz Komenda zmarł 21 lutego w wieku 46 lat/Agencja Gazeta
Grzegorz Głuszak w rozmowie z "Dzień dobry TVN" przekazał informację od młodszego brata Tomasza Komendy, Krzysztofa Klemańskiego. — Rozmawiałem dzisiaj z Krzyśkiem, czyli bratem Tomka. Prosił mnie, żebym przekazał od niego kilka słów — powiedział dziennikarz "Uwagi", który zajmował się sprawą Tomasza Komendy.

Krzysztof Klemański przez 18 lat wspierał swojego przyrodniego brata, gdy ten został skazany za zbrodnię, której nie popełnił. Stał za nim murem wraz z pozostałymi członkami rodziny i zeznawał w sądzie, że noc, w którą doszło do zbrodni w Miłoszycach, Tomasz Komenda spędził z rodziną.

Traktowano nas jako osoby, które dają mordercy alibi. Pluto nam pod nogi, wieszano na klamce zgniłe mięso  – opowiadał Klemański w rozmowie z Magdaleną Mołek i Marcinem Mellerem z "Dzień Dobry TVN".

Gdy brat został oczyszczony z zarzutów i otrzymał od państwa wielomilionowe odszkodowanie, ich drogi się rozeszły. W rozmowie z Onetem Krzysztof Klemański mówił, że Tomek zaczął udawać na ulicy, że go nie zna.

Brat Tomasza Komendy: bardzo go kochaliśmy

W "Dzień dobry TVN" Radosław Mróz rozmawiał z dziennikarzem "Uwagi" Grzegorzem Głuszakiem, który w ostatnich latach zajmował się sprawą Tomasza Komendy. Jak powiedział, Krzysztof Klemański przekazał mu informację, którą chciałby odczytać.

Przyrodni brat o Tomaszu Komendzie: Bardzo go kochaliśmy  

- Rozmawiałem dzisiaj z Krzyśkiem, czyli bratem Tomka. Prosił mnie, żebym przekazał od niego kilka słów i powiedział: "Tomek się pogubił i pobłądził, a mimo to bardzo go kochaliśmy i na pewno jeszcze się spotkamy". To są jego słowa. Najbardziej smutne w tej historii jest to, że Tomek przez ostatnie dwa, trzy lata nie miał kontaktu z rodziną - powiedział dziennikarz na antenie TVN.

Grzegorz Głuszczak: Nie zdążyłem się z Tomkiem pożegnać

Dziennikarz powiedział również, że ostatnio miał niewielki kontakt  z Tomaszem Komendą. Dzięki niemu założył jednak Fundację Dowód Niewinności, która pomaga osobom w podobnej sytuacji.

Państwo nie pomaga takim ludziom, co jest bardzo, bardzo przykre w tym wszystkim. To są trudne chwile i muszę się z tym pogodzić, bo wspomnienia wracają. To była nasza wspólna przygoda. Mnóstwo lat spędzonych razem. Nie zdążyłem się z Tomkiem pożegnać. Będę miał możliwość zrobić to na pogrzebie — powiedział Grzegorz Głuszczak. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj