Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcelina Zawadzka tak znosi ciążę. "Bolą mnie nogi i żyły"

7 sierpnia 2024, 07:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcelina Zawadzka
Marcelina Zawadzka wyznała, jak się czuje w ciąży. Z jakimi dolegliwościami się zmaga?/AKPA
Marcelina Zawadzka jakiś czas temu ogłosiła, że spodziewa się swojego pierwszego dziecka. Celebrytka pojawiła się na prezentacji jesiennej ramówki Polsatu i opowiedziała o tym, z jakimi dolegliwościami boryka się w trakcie ciąży.  "Bolą mnie nogi i żyły" - mówi. 

Marcelina Zawadzka to modelka i prezenterka znana m.in. z programu "Farma". Niedawno a dokładnie w Dzień Matki ogłosiła, że już niebawem powita na świecie swoje pierwsze dziecko. To owoc jej związku z Maxem Gloecknerem.

Tak Marcelina Zawadzka znosi ciążę. Na co narzeka?

Ukochany Marceliny Zawadzkiej to niemiecki przedsiębiorca i influencer. Prowadzi firmę, która oferuje urządzenia mające wspomagać zdrowie. Działa także w branży nieruchomości w Tajlandii. Para była obecna podczas prezentacji jesiennej ramówki Polsatu.

W rozmowie z Plejadą celebrytka zdradziła, jak czuje się w ciąży. Okazuje się, że błogosławiony stan wiążę się dla niej z pewnymi dolegliwościami. 

Odkryłam w ciąży w sobie marudę, której wcześniej nie miałam. Czuję, że czasami wtyczka jest wyciągnięta z prądu i włącza się maruda. Bolą mnie nogi i żyły, baty żylne - przepraszam, że tak szczerze, od samego dużego palca po koniec ud - powiedziała. 

Gwiazda Polsatu nie urodzi w Warszawie. Wybrała już szpital?

Marcelina wyznała, że musi często odpoczywać. 

Okazuje się, że trzeci trymestr jeszcze więcej odejmuje energii. To nie jest tak, że jestem cyborgiem, a to tak może czasami wyglądać. Dziewczyny piszą: "Marcyś, odpocznij". Są momenty, kiedy rzeczywiście odpoczywam, ale są też momenty, kiedy działam - wtedy widzę, że fizyczność mnie przytłacza - mówi. 

Dodaje, że ciąża to czas gdy "musi częściej stawiać na siebie". To jest dla mnie nowość - przyznaje. 

Marcelina Zawadzka zdradziła, że nie będzie rodziła dziecka w Warszawie. Nie wybrała jednak jeszcze szpitala. 

Mam wybrane dwa miejsca - wyprowadziliśmy się z Warszawy już jakiś czas temu i kocham być w Trójmieście, kocham być blisko morza i rodziców oraz Malborka, więc wiem, że to wydarzy się właśnie tam. Tylko jeszcze nie mam wybranego miejsca. Wyobrażasz to sobie? Ale jakoś to będzie. Może się okazać, że to będzie w moim rodzinnym mieście, albo właśnie w Trójmieście. Muszę podjąć tę decyzję. Mam nadzieję, że syn nie podejmie jej za mnie. Jeszcze jest chwila - tak mi się wydaje - mówi. 

Dodała, że jej narzeczony będzie obecny przy porodzie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj