Dziennik Gazeta Prawana logo

Aleksander Sikora szczerze o zwolnieniu z TVP. "Jakbym dostał obuchem w łeb"

7 sierpnia 2024, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Aleksander Sikora
Aleksander Sikora od września będzie pracował w Polsacie. W najnowszym wywiadzie wspomniał o tym, jak się czuł gdy został zwolniony z TVP/AKPA
Aleksander Sikora jeszcze kilka miesięcy temu pracował w TVP, ale gdy nastąpiła zmiana władzy został zwolniony. Długo nie pozostawał bezrobotny. Już niebawem będzie go można oglądać w nowym programie śniadaniowym "Halo, tu Polsat" oraz w show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Jak wspomina moment zwolnienia z TVP?

Aleksander Sikora był prezenterem znanym głównie z anteny TVP2. Gdy zmieniła się władza w stacji, musiał pożegnać się z posadą prowadzącego "Pytanie na śniadanie". Długo jednak pracy nie szukał. Od września będzie pojawiał się jako reporter programu "Halo, tu Polsat". 

Aleksander Sikora znalazł pracę w Polsacie

Aleksander Sikora spróbuje swoich sił również w show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". W rozmowie z Plejadą opowiedział o tym, jak dostał pracę w Polsacie. Przyznał, że nie spodziewał się tak szybkiego zatrudnienia. 

To nie jest tak, że chcę tak kadzić i odpowiadać wymijająco na pytania i nadbudowywać tę historię, pokazując ile to we mnie pokory, ale też takiej cierpliwości. Bardzo na to czekałem, bardzo na to liczyłem. Nie ukrywałem, że tęsknię za widzami, że kocham obiektyw kamery, kocham telewizję, lubię największych graczy. Dlatego to, że dzisiaj stoimy tutaj na tym czerwonym filcowym dywanie na tle tej materiałowej ścianki z logo Polsatu, to dla mnie ogromna nobilitacja i ogromny zaszczyt, że mogę teraz być w tym miejscu, a nie innym - powiedział. 

Aleksander Sikora wspomina telefon od Edwarda Miszczaka

Jak wyglądała jego "rozmowa o pracę"? Olek wspomina, że został na nią zaproszony i zadano mu kilka pytań m.in. o jego telewizyjne doświadczenie. Nie ukrywał, że czekał na telefon od Edwarda Miszczaka. 

Można było zapomnieć faktycznie języka w gębie. Nie ukrywam, że czekałem na ten telefon. Co prawda to był bardzo długi proces. To nie jest tak, że po prostu z dnia na dzień nagle pojawiłem się na Ostrobramskiej. Nie chciałbym pewnie dokładnie zdradzać kulis tego, ile to było spotkań i jak one wyglądały - w każdym razie miałem ogromną przyjemność poznać dyrektora Miszczaka i z nim też zamienić słów parę - wyjaśnił. 

Prezenter wspomina zwolnienie z TVP

W rozmowie poruszony został także temat zwolnienia z TVP. Olek Sikora przyznał, że był to dla niego trudny moment. 

Przyznam się, że oczywiście otrzymanie informacji, że nagle nie pracujesz, że nie masz pracy, którą kochasz, to jest dokładnie tak, jakbym dostał obuchem w łeb. Nie było mi z tym łatwo. Nie chciałbym, żeby nasza rozmowa miała taką formę gorzkich żali, po prostu było mi źle. Ale przyjaciele wtedy mnie bardzo wspierali i mówili: "Poczekaj, cierpliwość ci pomoże, bo po burzy zawsze wychodzi słońce". To brzmi banalnie, prawda, ale faktycznie tak się stało, więc to jest też dla mnie taka niezła lekcja, że za każdym razem, kiedy pojawi się jakikolwiek kryzys, to z niego naprawdę można wyjść. Zawsze będę pamiętać tę sytuację - wspominał. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj