Anna Kalczyńska współprowadziła program "Dzień dobry TVN" z Andrzej Sołtyskiem. Obydwoje oraz kilkoro innych prezenterów m.in. Małgorzata Ohme, Małgorzata Rozenek-Majdan, czy Agnieszka Woźniak-Starak przestali być gospodarzami śniadaniówki.

Reklama

Anna Kalczyńska opowiedziała o zwolnieniu z TVN

Niektórzy prezenterzy zostali w stacji i otrzymali nowe propozycje współpracy. Anna Kalczyńska była jedną z tych, która na dobre pożegnała się z TVN. W rozmowie z Anną Wendzikowską, która również odeszła ze stacji opowiedziała o kulisach rozstania z pracodawcą. Powiedziała, że idea programu zmieniała się i "rozjeżdżała" z profilem prowadzących. Przyznała, że nie żałuje, że została zwolniona.

Reklama

Gdyby na przykład ta zmiana nastąpiła za lat pięć, czy byłabym już bardziej taką Katarzyną Dowbor - powiedziała Kalczyńska.

Anna Kalczyńska o Marcinie Prokopie: Miejsce zaklepane po wszeczasy

Prezenterka stwierdziła, że była świadoma tego, że coś się zmieni, bo miała coraz mniej dyżurów w grafiku. Z kolei w obsadzie "Dzień dobry TVN" było coraz więcej nowych osób.

To nie była rewolucja. Ta sytuacja w naszym programie się zmieniała i ona ewoluowała. To nie było tak, że miałam 10 dyżurów w miesiącu i nagle tąpnięcie, nie mam nic. Nasz zespół się powiększał, siłą rzeczy tych dyżurów było mniej. Finalnie pracowaliśmy naprawdę niewiele - stwierdziła.

Nie ukrywała, że decyzja dyrekcji programu bardzo ją zaskoczyła. Dodała, że nie uważa, by odbiegała zbytnio od formuły programu. Przy okazji wbiła szpilę Marcinowi Prokopowi.

To był czas, który musiał nastąpić. Kiedyś i tak by się wydarzył - przecież to jest oczywiste. To nie jest tak, że mamy to miejsce zaklepane po wszeczasy... oprócz Marcina Prokopa- powiedziała.

Na koniec przyznała, że dziś mniej entuzjastycznie patrzy na "Dzień dobry TVN".