"Dzień dobry TVN" to nie tylko program śniadaniowy, ale też prowadzony na żywo. Nietrudno, więc o wpadki. Tak było i tym razem. "Ofiarą" tej, która wydarzyła się w wielkanocny poniedziałek, padła Sandra Hajduk.
Jednym z gości tego wydania śniadaniówki TVN był Adam Mirek. Popularyzator nauki namówił Sandrę Hajduk i Annę Senkarę do udziału w kilku eksperymentach. I to właśnie podczas jednego z nich doszło do wpadki.
Wpadka prowadzącej "Dzień dobry TVN". Co się stało?
Prowadząca "Dzień dobry TVN" miała za zadanie nadmuchać balon wypełniony helem a następnie powtórzyć kilka łamańców językowych. Równocześnie sprawdzono jej tętno na pulsoksymetrze. Wszystko po to, by sprawdzić, jak śmiech wpływa na ciało, puls i krwioobieg.
Ząb - zupa zębowa, dąb - du*a dębowa - powiedziała Hajduk. W studiu zapadła niezręczna cisza. Prowadząca, która zaliczyła wpadkę, starała się jakoś wybrnąć z sytuacji i zapytała o to, czy "powiedziała brzydkie słowo".
Chyba tak - stwierdziła jej współtowarzyszka Anna Senkara.
Już po chwili wszyscy wybuchnęli śmiechem.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.