"Dzień dobry TVN" to nie tylko program śniadaniowy, ale też prowadzony na żywo. Nietrudno, więc o wpadki. Tak było i tym razem. "Ofiarą" tej, która wydarzyła się w wielkanocny poniedziałek, padła Sandra Hajduk.

Jednym z gości tego wydania śniadaniówki TVN był Adam Mirek. Popularyzator nauki namówił Sandrę Hajduk i Annę Senkarę do udziału w kilku eksperymentach. I to właśnie podczas jednego z nich doszło do wpadki.

Reklama

Wpadka prowadzącej "Dzień dobry TVN". Co się stało?

Prowadząca "Dzień dobry TVN" miała za zadanie nadmuchać balon wypełniony helem a następnie powtórzyć kilka łamańców językowych. Równocześnie sprawdzono jej tętno na pulsoksymetrze. Wszystko po to, by sprawdzić, jak śmiech wpływa na ciało, puls i krwioobieg.

Ząb - zupa zębowa, dąb - du*a dębowa - powiedziała Hajduk. W studiu zapadła niezręczna cisza. Prowadząca, która zaliczyła wpadkę, starała się jakoś wybrnąć z sytuacji i zapytała o to, czy "powiedziała brzydkie słowo".

Chyba tak - stwierdziła jej współtowarzyszka Anna Senkara.

Już po chwili wszyscy wybuchnęli śmiechem.