Dziennik Gazeta Prawana logo

"Skromniutki robotnik winnicy pańskiej" Edward Miszczak w dwóch słowach opisał Ninę Terentiew [FOTO]

1 lutego 2024, 16:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Skromniutki robotnik winnicy pańskiej" Edward Miszczak
Edward Miszczak określił samego siebie jako "skromniutkiego robotnika winnicy pańskiej"/AKPA
Na prezentacji wiosennej ramówki Polsatu dyrektor Edward Miszczak nie mógł się nachwalić nowych edycji przebojowych formatów stacji, błyszczał dowcipem i młodzieżowym slangiem. Siebie samego określił jako "skromniutkiego robotnika winnicy pańskiej". To nie jedyna tego dnia "boska" aluzja.

W czwartek 1 lutego odbyła się uroczysta prezentacji ramówki Polsatu na wiosnę 2024. Na wydarzenie przybyła prawdziwa plejada gwiazd, ale show skradł dyrektor programowy stacji Edward Miszczak.

Sprawdzają się sprawdzone formaty. Będzie "za*** edycja"

W swoim otwierającym prezentację wystąpieniu Edward Miszczak podkreślał, że telewizja ma się świetnie i nie należy nikogo straszyć jej rychłym upadkiem.

– Telewizja to medium przestronne. Do milionów ludzi zaadresowane. I ciągle dla wielu widzów jest pierwszym źródłem informacji, rozrywki. Jednak od lat temu medium ciągle się przypomina, ciągle się je straszy, że za chwilę nadejdzie wielki kryzys, upadek – przegramy z Internetem, zabiją nas platformy streamingowe […] Tymczasem telewizja ma się świetnie – zapewniał Edward Miszczak.

Dyrektor programowy Polsatu zachwalał też sprawdzone już formaty stacji: "Taniec z Gwiazdami" i "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", a także "Nasz Nowy Dom" w nowej obsadzie.

– To jest już 20 edycja "TTBZ". Wszyscy już śpiewali. Ale wymyśliliśmy "All Stars". "TzG" był nieobecny na Polsacie od półtora roku, znowu zobaczycie, jak za*****ta jest ta edycja. Jest takie hasło i marketing go ciągle podpowiada – "Pomaganie jest jak oddychanie". Dlatego "Nasz Nowy Dom" w fajnej, nowej obsadzie, jak można być człowiekiem, jak pomóc panu Bogu – mówił Miszczak.

"Trudne indywidualności jak Nina Terentiew"

Edward Miszczak popisał się też poczuciem humoru, wspominając o również sprawdzonych już popularnych serialach Polsatu.

– "Przyjaciółki", "Pierwsza miłość", "Policjantki i policjanci", "Gliniarze" – są takie programy, których się nie da ściągnąć z ramówki, bo pielgrzymki, które by ruszyły do telewizji, byłyby nie do przejścia – powiedział, czym wywołał śmiech na sali.

Kilka słów nowy dyrektor programowy poświęcił też legendzie telewizji Ninie Terentiew, która w latach 2007–2023 pełniła tę samą funkcję, co dziś Miszczak. 

nina-terentiew-w-latach-20072023-byla-dyrektorem-programowym-polsatu-38077736.jpg
Nina Terentiew

Jesteśmy fajną stacją, w której mogą pracować trudne indywidualności jak Nina Terentiew. Jak ja, skromniutki robotnik winnicy pańskiej. Proszę zobaczyć, na widowni 150 gwiazd odwiedziło dzisiaj Polsat. Dziękujemy Państwu bardzo. Korzystając ze spotu ramówkowego, chcę powiedzieć takie magiczne słowa: "here we go!" – zakończył swe wystąpienie Miszczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj