W 8. edycji "Sanatorium miłości" bierze udział 12 seniorów - 6 kobiet i 6 mężczyzn. Tym razem mieszkają w sanatorium w Konstancinie-Jeziornej pod Warszawą.
Uczestniczki 8. edycji "Sanatorium miłości"
- Lilla z Sosnowca - rozwiedziona i samotna od 30 lat. Po nieudanym małżeństwie miała jeszcze dwóch partnerów, jednak relacje zakończyły się rozstaniami. Ma dwoje dzieci i wnuczkę, z którą łączy ją specjalna więź. Lilla jest z wykształcenia rzeźniczką i przez wiele lat pracowała w zakładach mięsnych i sklepach. Była też m.in. kierowcą samochodu dostawczego.
- Teresa z Tarnobrzeg od 35 lat jest wdową. Teresa z wykształcenia jest księgową, ale całe życie zawodowe związała z gastronomią. Prowadziła nawet własny lokal w Sandomierzu, a obecnie pracuje w hotelu z restauracją w pobliżu domu.
- Barbara ze Szczecina była mężatką przez około 10 lat. Jej mąż, marynarz, odszedł, gdy ich syn był jeszcze mały, dlatego wychowywała go samotnie. Dziś syn mieszka w Stanach Zjednoczonych. Karierę zawodową zaczynała jako projektantka w biurze projektów. Następnie przez 10 lat prowadziła własny salon fryzjerski. Teraz jest opiekunką osób starszych za granicą.
- Bożena z Bydgoszczy jest wdową, matką i babcią. Z mężem spędziła wiele lat, ale jej potencjalny partner powinien znacznie się od niego różnić. Z wykształcenia jest technikiem odzieżowym, ale przez większość życia zawodowego była związana z handlem.
- Emilia z Ozorkowa w przeszłości prowadziła sklep spożywczo-przemysłowy, a później zajmowała się sprzedażą bankową.
- Ewa z Lublina była dwukrotnie zamężna, jej pierwsze małżeństwo trwało 24 lata i z tego związku ma córkę i wnuczkę. Drugi związek zakończył się rozwodem po 50. roku życia. Lublinianka przez wiele lat prowadziła trzy sklepy z bielizną. Teraz jest na emeryturze.
Uczestnicy 8. edycji "Sanatorium miłości"
- Henryk J. z Żychlina od urodzenia mieszka w Żychlinie koło Konina. Był w małżeństwie przez 40 lat i mimo że bardzo kochali się z żoną, coś między nimi wygasło. Z tego związku ma dwie dorosłe córki i czworo wnucząt, które są jego największą miłością.
- Henryk Rz. z Gliwic przez 39 lat pracował jako operator obrabiarek numerycznych CNC, produkując m.in. elementy do czołgów. Niebawem przejdzie na emeryturę; obecnie pracuje jako "złota rączka". Mężczyzna był dwukrotnie żonaty, choć małżeństwo nigdy nie było jego wielkim marzeniem.
- Wiesław z Wrocławia pracował jako logistyk, kierowca, mechanik samochodowy i magazynier. Był trzykrotnie żonaty, ale żaden z tych związków nie przetrwał próby czasu.
- Paweł ze Sławna jest emerytowanym mechanizatorem rolnictwa, ale majątku dorobił się, prowadząc hurtownię chemiczną. Z żoną rozstał się po 38 latach.
- Mike z Bielska-Białej przez 25 lat pracował w Belgii. Z wykształcenia jest zegarmistrzem i mechanikiem precyzyjnym, wprawia w życie zniszczone przedmioty. Obecnie dwa razy w miesiącu sprzedaje starocie na pchlim targu, ma tam swoje stoisko.
- Zbigniew z Pilicy jest emerytowanym górnikiem. Jest też wdowcem.
Pierwsze zauroczenia w pierwszym odcinku "Sanatorium miłości"
Największe wrażenie na mężczyznach zrobiła Ewa. "No poczułem trochę motyle w brzuchu, jak się dosiadłem do Ewy. Jest dziewczyną z klasą. Serduszko zaczęło szybciej bić, widziałbym się przy niej" - powiedział Mike. W premierowej odsłonie ósmego sezonu nie zabrakło także pierwszych konfliktów.
Barbara szokuje w "Sanatorium miłości"
Rozmowy seniorek zdominowane został gadatliwą Barbarę. "Ona nam odbiera głos", "Trzeba cię trochę utemperować", "Możemy cokolwiek powiedzieć?", "Basi się nie da zakrzyczeć" - komentował koleżanki. Kuracjuszka szokowała także podczas dyskusji z mężczyznami, zadając wiele szczegółowych pytań: "Powiedz, gdzie mieszkasz? W willi, czy w bloku? Jakim jeździsz autem? Jakie masz wykształcenie? A jakie znasz języki obce? Gdzie na wczasy jeździsz? A paznokcie masz czyste? A ty rolnik jesteś, to ty pewnie milioner jesteś?". me