"Familiada" jest teleturniejem, który emitowany jest w TVP od wielu lat. Cieszy się sporą oglądalnością i uznaniem widzów. Od pewnego czasu odcinki teleturnieju, który prowadzi Karol Strasburger wywołują sporo emocji.
Widzowie dopatrzyli się oszustwa w "Familiadzie"
Tak było w przypadku odcinka, który wyemitowany został 8 lutego. Niektórzy widzowie zarzucali produkcji oszustwo, gdy prowadzący przeczytał ponownie ostatnie a nie wcześniej zadane pytanie. TVP oraz produkcja odpowiedziały na te zarzuty. Zaznaczyli, że kluczowy moment show został rozegrany zgodnie z zasadami.
Burza w ostatnim odcinku "Familiady"
Emisja ostatniego odcinka "Familiady" także wzbudziła spore emocje. Tym razem chodziło o najwyżej punktowaną odpowiedź na pytanie zadane w finale. Dotyczyło ono białego, rasowego psa. Widzowie stwierdzili, że ta najwyżej punktowana odpowiedź nie została podana w odpowiednim momencie. Chodziło o maltańczyka.
"Właściciele maltańczyków czują się rozczarowani"
"Jaki ten pies?"; "Jaka odpowiedź była najwyżej punktowana na psa?"; "Znowu pan prowadzący (...) nie powiedział najwyżej odpowiedzi na czwarte pytanie: biały, rasowy pies"; "Nie było najwyżej punktowanej odpowiedzi od białego psa.... Właściciele maltańczyków czują się rozczarowani", "Pan Karol znowu zapomniał podać najwyżej punktowaną odpowiedź, tym razem o psie" - pisali rozczarowani internauci.
Produkcja programu w komentarzach podała poprawną odpowiedź na pytanie, które Karol Strasburger zadał w tym odcinku "Familiady".