"Familiada" to teleturniej, który wciąż cieszy się ogromnym uznaniem widzów. Na antenie TVP2 można ją oglądać od 1994 roku. Od dnia premiery nie zmienił się również jej prowadzący. Nadal jest nim Karol Strasburger.

"Familiada" wywołuje sporo emocji

Pytania zadawane w "Familiadzie" a dokładnie odpowiedzi na nie bazują na tym, co powiedzieli ankietowani. Zawodnicy teleturnieju muszą odgadnąć, które z nich były najczęściej wskazywane. Zarówno same odpowiedzi, jak też reakcje uczestników często wywołują sporo emocji. Bywa również, że teleturniej wywołuje dyskusje i burze w sieci wśród fanów "Familiady" oraz internautów.

Reklama

Widzowie "Familiady" doszukali się oszustwa

Tak było w emitowanym tydzień temu odcinku "Familiady". Internauci zwrócili uwagę, że jeden z uczestników, który brał udział w finale, nie odpowiedział na dwa pytania i chciał do nich wrócić. Karol Strasburger nie wrócił jednak do pierwszego pytania, ale do ostatniego. To oburzyło internautów. Pojawiły się głosy o "oszustwie". "Pierwsza odpowiedź się liczy. Skrzypce skrzypią powiedział zawodnik i tak powinno zostać, a nie poprawił się na drzwi wstyd, oszustwo!" - grzmiał jeden z internautów.

Produkcja "Familiady" i TVP wydały oświadczenie

Reklama

TVP oraz produkcja teleturnieju "Familiada" odnieśli się do komentarzy oraz zarzutów. Zaznaczyli, że są otwarci na wszelkie sugestie fanów. Podziękowali za zaangażowanie po ostatnim odcinku teleturnieju.

"Ostatni odcinek »Familiady« wywołał w sieci wiele emocji i poruszenia. Zupełnie nas to nie dziwi - w końcu od ponad 31 lat dostarczamy wam wiele radości, uśmiechu, a - jak widać - czasem też adrenaliny. Dzięki social mediom jesteśmy również otwarci na wszystkie Wasze komentarze, opinie i sugestie - dziękujemy wam za to zaangażowanie" - napisano. "Zależy nam, aby każdy z was miał klarowny przekaz wobec wyłaniających się czasem niejasności, a te pojawiły się po ostatniej premierze naszego programu" - czytamy.

Czy rozgrywka w "Familiadzie" przebiegła zgodnie z zasadami?

W oświadczeniu podkreślono, że finał odcinka teleturnieju "Familiada", który wywołał burzę, odbył się zgodnie z zasadami. "Chcemy wam dziś z pełnym przekonaniem przekazać, iż finałowa rozgrywka w ostatnim odcinku przebiegła zgodnie z zasadami programu. Podkreślamy, że po komendzie »dalej« prowadzący może przejść do krótszego pytania - niekoniecznie pierwszego - by dać uczestnikowi większą szansę wykorzystania pozostałego czasu i zdobycia głównej wygranej" - napisano w oświadczeniu.

"Tak też się stało - znajomi z pracy zgarnęli 26 tys. 056 zł, z czego się bardzo cieszymy" - dodano.