Dziennik Gazeta Prawana logo

Katarzyna Dowbor odpowiada na krytykę Richardson. "Nie ma prawa oceniać"

21 lutego 2026, 08:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dowbor
Monika Richardson skrytykowała śniadaniówki. Jest komentarz Katarzyny Dowbor/AKPA
Monika Richardson dolała oliwy do ognia. W jednym z najnowszych wywiadów nazwała prezenterów śniadaniówek "chłopcami i dziewczynkami do wynajęcia". Katarzyna Dowbor w rozmowie z Dziennik.pl skomentowała te słowa. "Ja bym się nie odważyła" - mówi. Co jeszcze dodała dziennikarka "Pytania na śniadanie"?

Od kilku dni głośno jest o tym, co Monika Richardson powiedziała o kolegach i koleżankach po fachu. Była prezenterka i prowadząca "Pytanie na śniadanie" w TVP2 wbiła szpilę tym, którzy pojawiają się na wizji w śniadaniówkach.

Monika Richardson krytycznie o prezenterach śniadaniówek

Najsmutniejsze jest to, że nie ma osobowości wśród prowadzących te programy. Marcin Prokop i Dorota Wellman wiosny nie czynią. A reszta państwa jest chłopcami i dziewczynkami do wynajęcia, którym nie udało się stworzyć żadnej tożsamości tego programu - powiedziała Monika Richardson. To właśnie te słowa o "chłopcach i dziewczynkach" do wynajęcia wywołały burzę.

Katarzyna Dowbor odpowiada Monice Richardson

Słowa byłej prezenterki TVP w rozmowie z Dziennik.pl skomentowała obecna prowadząca "Pytanie na śniadanie", czyli Katarzyna Dowbor. Tak powiedziała? - dopytywała, gdy usłyszała, co padło z ust Moniki Richardson.

Przykre to, że mówi to osoba, która sama tę śniadaniówkę prowadziła. Myślę, że ja bym się nie odważyła czegoś takiego powiedzieć. To brzmi trochę jak: "Nie ma mnie, nie ma nikogo" - mówi Dowbor w rozmowie z Dziennik.pl.

"Nie ma prawa oceniać"

Nieładne to. Ja nigdy nie oceniam, zwłaszcza kolegów, którzy robią to samo, co ja. Mnie bardzo często pytano, kto jest okej, kto jest dobry, kto jest niedobry, która śniadaniówka jest lepsza, a która jest gorsza - przyznaje dziennikarka "Pytania na śniadanie".

Nie mam prawa oceniać, bo ja w tej śniadaniówce pracuję i uważam, że to jest nieeleganckie albo pracowałam i też to by było nieeleganckie, albo nie pracuję, więc nie powinnam się wypowiadać - uważa Katarzyna Dowbor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj