Nocą z niedzieli na poniedziałek do sieci trafiło nagranie Daniela Martyniuka. Syn gwiazdora disco polo w wulgarny sposób zwrócił się do ojca. Cześć kochany tatusiu. Życzę ci więcej takich koleżków, wszyscy, którzy na tobie zbijają hajs i tej całej reszty, a o synu zapominasz. Pozdrawiam cię! Dawaj jeszcze innym wszystkim, żeby wszyscy mieli super, tylko twój własny syn nic nie miał. Dawaj jeszcze... F*ck you! - stwierdził Daniel Martyniuk i pokazał do kamery środkowy palec.
"Daniel wszystko dostał od Zenka"
Zachowanie syna skomentowała Danuta Martyniuk. Do tej pory broniła Daniela i zawsze stała po jego stronie. Wygląda jednak na to, że miarka się przebrała.
"Daniel wszystko dostał od Zenka: dwa drogie samochody - porsche i mercedesa, mieszkanie dwupoziomowe, ponad 100 m², mąż daje mu pieniądze co miesiąc, robi za niego opłaty, bo przecież Daniel nie ma pieniędzy" - powiedziała Pudelkowi Danuta Martyniuk.
Daniel Martyniuk wyzywał matkę
"Nie wiem, skąd takie nagranie u niego, jego trzeba leczyć. Wczoraj zadzwonił do mnie, wyzwał mnie i powiedział, że pod domem ma stać lamborghini" - podsumowała.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.