Dziennik Gazeta Prawana logo

Danuta Martyniuk o wychowaniu Daniela. "Traktowaliśmy go jak królewicza"

5 grudnia 2024, 11:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Danuta Martyniuk ma już dość wybryków syna, Daniela
Danuta Martyniuk wypowiedziała się na temat wychowania syna. Takie słowa padły z jej ust/AKPA
O Danielu Martyniuku znowu zrobiło się głośno. Tym razem za sprawą nagrania, w którym źle wypowiada się na temat swojego ojca i ogłoszonej przez jego ukochaną ciąży. W najnowszym wywiadzie jego matka i żona króla disco polo przyznała się do błędów wychowawczych, jakie popełniła.  "Traktowaliśmy go, jak królewicza" - stwierdziła. 

Daniel Martyniuk, co jakiś czas daje o sobie znać. Kilka dni temu zamieścił w sieci nagranie, w którym publicznie obrażał swojego ojca. Atmosfera wokół rodziny Martyniuków jest mocno napięta. 

Zwłaszcza, że do dyskusji włączyła się także żona Daniela czyli Faustyna oraz jego matka Danuta. Przy okazji okazało się, że młody Martyniuk już niebawem po raz kolejny zostanie ojcem. 

Danuta Martyniuk w ogniu krytyki synowej

Daniel ma już córkę Laurę z pierwszego małżeństwa. Teraz jego druga żona Faustyna jest w stanie błogosławionym. Kobieta podczas burzliwej dyskusji wypowiedziała się niepochlebnie o matce swojego męża czyli Danucie Martyniuk. 

Danka się tak bardzo nie zmieniła, chodzi jej o to, że jestem w ciąży, wypowiedziała obrzydliwe słowa, jak tylko się dowiedziała, a później zaczął się atak. Lubi się pastwić nad kobietami Daniela. To toksyczna kobieta. Po prostu niech w końcu pójdzie swoją drogą i zapomni o nas, bo jeszcze wczoraj wydzwaniała, ciągle nie dając naszej rodzinie spokoju - stwierdziła w rozmowie z Pudelkiem.

Danuta Martyniuk o Danielu. "Jako już dorosły poszedł złą drogą"

Teraz głos zabrała Danuta Martyniuk. W rozmowie z "Faktem" wspomniała o wychowaniu syna i błędach, które wytykają jej ludzie. Ludzie piszą, jak to ja źle wychowałam syna. A ja syna wychowałam dobrze. To on jako już dorosły poszedł złą drogą, wybrał sobie nowe towarzystwo i narkotyki - powiedziała żona Zenka Martyniuka. 

Zastanawia się w rozmowie czy nadmierna troska i spełnianie każdego życzenia jedynaka nie wpłynęło na to, jak Daniel teraz postępuje. Całe życie dostawał to, co chciał. Od dziecka traktowaliśmy go jak królewicza. Teraz widzę, że chyba to był nasz błąd. Miał wszystko. Może myślał, że tak będzie zawsze - powiedziała Danuta Martyniuk. 

Podkreśliła, że chciałaby bardzo, by stanął na nogi i się leczył. To mój jedyny syn i chcę dla niego jak najlepiej - stwierdziła. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj