Dziennik Gazeta Prawana logo

Lara Gessler odpowiada krytykom. "Ludzie głosują portfelem"

6 czerwca 2024, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gessler
Lara Gessler odpowiedziała hejterom/AKPA
Cukiernie i restauracje rodziny Gesslerów są często na cenzurowanym. Najczęściej chodzi o - zbyt wysokie zdaniem niektórych klientów - ceny. Teraz mówi się np. o drogich jagodziankach. "Jeśli nadal jesteśmy na rynku, to znaczy, że nasze jagodzianki są tego warte" - powiedziała córka restauratorki. Wyjawiła także, co sądzi o niedzielach handlowych.

Lara Gessler, córka znanej restauratorki Magdy Gessler, prowadzi razem ze swoją mamą popularną warszawską cukiernię Słodki Słony. W mediach co chwila pojawiają się doniesienia o astronomicznych cenach słodkości, które można tam kupić.

 Lara Gessler w rozmowie z Pomponikiem odniosła się do krytyki wobec cen w cukierni. Wyjaśniła też, dlaczego są takie, a nie inne. Córka królowej "Kuchennych rewolucji" szkoliła się w Londynie i French Culinary Institute w Nowym Jorku, a doświadczenie zdobywała w restauracji z trzema gwiazdkami Michelin. Po powrocie do Polski została współwłaścicielką cukierni Słodki Słony.

Lara Gessler o cenach jagodzianek 

"Ludzie głosują portfelem. Jeśli nadal jesteśmy na rynku, to znaczy, że nasze jagodzianki są tego warte. Używamy prawdziwego masła, prawdziwych jajek, dużo jagód. Cena wynika też z robocizny" - wszystko jest robione ręcznie. Nie ma tam żadnych uproszczeń" - powiedziała Lara Gessler w rozmowie z serwisem Pomponik.

Rodzinny dorobek

Lara Gessler powiedziała, że przepisy na ciasta, ciastka i desery przez lata opracowywali jej rodzice. "To jest też dorobek moich rodziców i oni pracowali na tę jagodziankę długo, więc kto uznaje, że ta jagodzianka jest tego warta, może zapłacić, ale nikt nikogo nie zmusza" - powiedziała.

Lara Gessler o niedzielach handlowych

Lara Gessler podzieliła się również swoją opinią na temat niedziel handlowych. Jej zdaniem, zakaz handlu w niedziele nie sprawi, że ludzie zaczną spędzać więcej czasu z rodziną.

"Ja lubię ideę niedzieli handlowych. Uważam, że są ludzie, którzy chcą popracować w niedzielę, chcą sobie dorobić i jest to dla nich możliwość dodatkowego zarobku, dodatkowej zmiany. A z drugiej strony kapitalizm jest, jaki jest i dużo ludzi chce zrobić zakupy w niedzielę i nie ma możliwości zrobić tego w inne dni tygodnia. Dobrą opcją byłyby dwie niedziele handlowe w miesiącu. Każdy, kto ma ochotę spędzić niedzielę z rodziną to i tak to zrobi" - stwierdziła Lara Gessler.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj