Dziennik Gazeta Prawana logo

Monika Richardson wróci do TVP? Nie mówi "nie", ale... "Panuje większy chaos, niż zakładałam"

7 lutego 2024, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Monika Richardson poprowadzi nowy talk show w TVP
Monika Richardson skomentowała zmiany w TVP/Inne
Do odświeżonej TVP wróciła już niejedna gwiazda. Monika Richardson, która przed laty była gospodynią "Pytania na śniadanie" przyznaje, że wciąż ma sentyment do Telewizji Polskiej. Jednocześnie dość surowo ocenia zmiany, do których ostatnio doszło w TVP.

Monika Richardson skupia się dziś głównie na swoim autorskim projekcie szkoły językowej "Richardson School", ale zanim się tym zajęła, była jedną ze współprowadzących poranny program "Pytanie na śniadanie".

Monika Richardson: Jestem człowiek z mediów publicznych

Do "Pytania na śniadanie" wróciły niedawno Katarzyna Dowbor i Beata Tadla. Monika Richardson wyznała, że gdyby w ogóle miała kiedyś wrócić do mediów, to tylko publicznych. Na razie jednak nie chce zdradzić, czy ktokolwiek rozmawiał z nią o możliwości ponownej współpracy. 

- Jestem właścicielką małego biznesu i na razie na tym się skupię. Natomiast jeżeli bym miała wracać do telewizji, to tylko do mediów publicznych, bo ja jestem człowiek z mediów publicznych i chyba się nie uda przesadzenie mnie do mediów komercyjnych, zresztą były już takie próby podejmowane. Trzymam bardzo kciuki za kolegów na Woronicza, ale wiem, że w tej chwili operują w arcytrudnych warunkach i są pod obstrzałem wszystkich stron sceny politycznej i życia publicznego – powiedziała agencji Newseria Lifestyle Monika Richardson.

Monika Richardson: Panuje większy chaos niż zakładałam

Była prezenterka TVP przyznała też, że nie spodziewała się, że zmiany w mediach publicznych będą tak trudnym i czasochłonnym procesem. 

- Wydaje mi się, że panuje nieco większy chaos niż to, co zakładałam. Miałam wrażenie, że ekipa, która przyjdzie po PiS-ie do Telewizji Polskiej, będzie miała klarowną politykę czy strategię wprowadzania zmian. A jednak wydaje mi się, że takiej strategii nie ma, z różnych przyczyn pewnie, ale bardzo mocno trzymam kciuki za to, żeby sytuacja się uspokoiła i żeby wyszli na prostą. Nie mam pojęcia, ile czasu na to potrzebują – powiedziała Monika Richardson.

Richardson podkreśla, że lata rządów Jacka Kurskiego i jego kompanów doprowadziły do zmian w dużej mierze nieodwracalnych.

Przez wiele lat powtarzałam, że te zmiany, które wprowadzał Jacek Kurski et consortes, były zmianami w dużej mierze nieodwracalnymi. Bardzo wielu ludziom złamał życie zawodowe, odesłał ich do innych zawodów, niektórych na emeryturę. I zawsze mówiłam, że to będzie bardzo trudne wprowadzić z powrotem względną równowagę polityczną czy też obiektywizm w media publiczne. Może to zajmie sześć miesięcy, może dwa lata, a może nigdy się to nie uda. Po prostu zepsuliśmy media publiczne, zniszczyliśmy je i może one już nigdy się nie odrodzą. Niestety nie możemy mieć do nikogo pretensji, tylko do samych siebie – podsumowała Monika Richardson.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj