Dziennik Gazeta Prawana logo

Monika Richardson gorzko o Jacku Kurskim: Wielu ludziom złamał życie

9 lutego 2024, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Monika Richardson przeszła metamorfozę
Monika Richardson nie szczędziła gorzkich słów byłemu prezesowi TVP/AKPA
Monika Richardson przez wiele lat była jedną z czołowych prezenterek TVP. Teraz w najnowszym wywiadzie oceniła to, co dzieje się w TVP. Nie szczędziła gorzkich słów byłemu prezesowi, czyli Jackowi Kurskiemu. 

Monika Richardson z TVP związana była przez 25 lat. Prezenterka prowadziła m.in. program "Europa da się lubić" oraz wraz z Michałem Olszańskim współprowadziła "Pytanie na śniadanie". 

Pracę w tej stacji zakończyła w 2019 roku. Okazało się, że powodem rozwiązania umowy była reklama kawy, w której wystąpiła. 

To była bardzo fajna kampania, ale ja miałam głęboką świadomość, że ja polecę. Po prostu zrobiłam bilans strat i zysków, miałam potrzeby mieszkaniowe, chciałam coś kupić lub sprzedać, nie pamiętam, policzyłam sobie, że warto - mówiła w rozmowie z Pomponikiem. 

Monika Richardson wróci do TVP? "To nie ode mnie zależy"

Po zwolnieniu z TVP zaczęła prowadzić własny biznes. Pytana ostatnio, czy chciałaby wrócić do TVP, odpowiedziała, że nie od niej to zależy. 

Nie wiem, bo to nie ode mnie zależy. Fajnie, że są jakiekolwiek zmiany w TVP, codziennie dobiegają mnie głosy, że "ten stracił pracę, tamta straciła pracę". Przepraszam, bo ja nie jestem osobą mściwą, ale wydaje mi się, że takie czyszczenie jest bardzo ważne, żeby Telewizja Polska odzyskała wiarygodność. Telewizja Polska to moje życie, spędziłam w niej 25 lat i nie będę tu się krygować i udawać, że w ogóle mnie to nie interesuje - stwierdziła w rozmowie z Jastrzabpost.pl.

Monika Richardson krytykuje Jacka Kurskiego. "Bardzo wielu ludziom złamał życie zawodowe"

Teraz w najnowszym wywiadzie zauważyła, że w TVP panuje ogromny chaos. 

Wydaje mi się, że panuje nieco większy chaos niż to, co zakładałam. Miałam wrażenie, że ekipa, która przyjdzie (...) do Telewizji Polskiej, będzie miała klarowną politykę czy strategię wprowadzania zmian. A jednak wydaje mi się, że takiej strategii nie ma, z różnych przyczyn pewnie, ale bardzo mocno trzymam kciuki za to, żeby sytuacja się uspokoiła i żeby wyszli na prostą. Nie mam pojęcia, ile czasu na to potrzebuj - oceniła w rozmowie z  agencją Newseria Lifestyle.

Nie szczędziła przy okazji gorzkich słów byłemu prezesowi TVP, czyli Jackowi Kurskiemu. 

Przez wiele lat powtarzałam, że te zmiany, które wprowadzał Jacek Kurski et consortes, były zmianami w dużej mierze nieodwracalnymi. Bardzo wielu ludziom złamał życie zawodowe, odesłał ich do innych zawodów, niektórych na emeryturę. I zawsze mówiłam, że to będzie bardzo trudne wprowadzić z powrotem względną równowagę polityczną czy też obiektywizm w media publiczne. Może to zajmie sześć miesięcy, może dwa lata, a może nigdy się to nie uda. Po prostu zepsuliśmy media publiczne, zniszczyliśmy je i może one już nigdy się nie odrodzą. Niestety nie możemy mieć do nikogo pretensji, tylko do samych siebie - stwierdziła. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj