Dziennik Gazeta Prawana logo

Maciej Orłoś skrytykowany za aukcję na rzecz WOŚP. "Kiedy szkoda ci hajsu na..."

29 stycznia 2024, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Orłoś
Maciej Orłoś wrócił po 8 latach do "Teleexpressu"./Instagram
Cała Polska żyje niedzielnym, 32. finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tegoroczne hasło tej akcji charytatywnej brzmiało: "Płuca po pandemii. Gramy dla dzieci i dorosłych!". Pieniądze zbierano m.in. podczas aukcji. Uwagę internautów przyciągnęła licytacja, w której pada nazwisko Macieja Orłosia, dziennikarza "Teleexpressu". Drwinom nie ma końca.

Co roku znani i lubiani angażują się w licytacje, z których dochód zostaje przeznaczony na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Niektóre z nich osiągają rekordowe kwoty, tak jak to jest np. w przypadku weekendu w hiszpańskiej Marbelli, który wystawili na licytację Omenaa Mensah i Rafał Brzoska. Tam jest na koncie pokaźna kwota 230 tys., a licytować można do 7 lutego.  

Kawa z Maciejem Orłosiem i pogawędka za prawie 7 tys. zł 

W WOŚP wziął udział także popularny dziennikarz Maciej Orłoś, który niedawno powrócił po 8 latach do prowadzenia "Teleexpressu" w TVP.  Okazuje się, że licytacje, w których pada jego nazwisko, są dwie. 

Na oficjalnym profilu aukcji WOŚP Maciej Orłoś proponuje wypicie kawy w swoim towarzystwie. "Chcesz się spotkać, porozmawiać i wypić wspólnie kawę?" - tak zaczyna się opis licytacji. 

"Zapraszam na pyszną kawę w jednej z warszawskich kawiarni - będzie to wspaniała okazja do rozmowy o społeczeństwie, bieżących wydarzeniach jak również o swoich pasjach" - napisał dziennikarz. Wylicytowano kwotę 6700 zł. 

Używany bagażnik trumna z autografem Macieja Orłosia 

W serwisie Allegro jest jeszcze jedna aukcja, w której pojawia się nazwisko Macieja Orłosia. Wypatrzyli ją dociekliwi internauci. Nie on ją jednak wystawił. Jej przedmiotem jest bagażnik samochodowy, używany. 

"W imieniu Pana Macieja Orłosia przekazuje na licytację WOŚP bagażnik dachowy, popularnie nazywany trumną, który towarzyszył mu w samochodowych eskapadach. Pan Maciej cieszy nas znowu obecnością w Teleekspresie I trumna zdecydowanie nie jest mu już potrzebna. Stan trumny odbiega od ideału, za to w komplecie autograf na bagażniku i osobiste przekazanie przez Pana Macieja. Polecam" - czytamy w opisie licytacji.      

Ta aukcja rozbawiła i rozsierdziła jednocześnie internautów. Drwią, że zamiast wyrzucić używany sprzęt, dziennikarz chce się go pozbyć i jednocześnie coś na tym ugrać, czyli wziąć udział w 32. finale WOŚP. "Zamiast na OLX za stówkę to wystawił na WOŚP i jeszcze pewnie na tym zarobił, cwaniaczek" - napisano m.in. Na koncie tej licytacji widnieje teraz kwota 810 zł.  

Do tej pory Maciej Orłoś nie zabrał głosu w sprawie tej drugiej aukcji. Czy ktoś postanowił się pod niego podszyć?  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj