Val Kilmer zapisał się złotymi w historii kina. Zasłynął świetnymi w filmach, należących do różnych gatunków – od kina akcji po dramaty biograficzne. Urodzony 31 grudnia 1959 roku w Los Angeles Val Kilmer studiował w prestiżowej Juilliard School. Przełomem w jego karierze była rola Icemana w "Top Gun" (1986), która ugruntowała jego pozycję w Hollywood.

W kolejnych latach wcielał się w ikoniczne postacie, takie jak Madmartigan w "Willow" (1988), Doc Holliday w "Tombstone" (1993) czy Jim Morrison w "The Doors" (1991. Zagrał także m.in. Batmana w "Batman Forever" (1995).

Na co chorował Val Kilmer?

Val Kilmer zmagał się z rakiem gardła, którego początkowo nie chciał leczyć. Diagnozę poznał w 2014 r. Jako zwolennik Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki Val Kilmer wierzył, że modlitwa go wyleczy. To dzieci namówiły go na terapię. Posłuchał ich. W 2020 r. aktor przyznał, że od czterech lat jest w remisji. Choroba spowodowała jednak w jego organizmie spustoszenie, Kilmer musiał m.in. korzystać z sondy pokarmowej.

Reklama
Val Kilmer w filmie "The Doors" jako Jim Morrison / East News / Carolco Pictures

Nowotwór zabrał Valowi Kilmerowi głos

Nowotwór zabrał Valowi Kilmerowi głos, uniemożliwiając pracę na planie filmowym. To konsekwencja chemioterapii i dwóch tracheotomii. Ostatni raz na ekranie pojawił się w 2022 r. w filmie "Top Gun: Maverick", w którym przemówił, dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji. W wywiadzie dla "The Hollywood Reporter" przyznał, że choroba zabrała mu bardzo dużo. Odebrała mu najcenniejszy dar - możliwość grania w filmach.

Syn "użyczył" Valowi Kilmerowi głosu

W 2021 r. Val Kilmer podzielił się swoją historią w filmie dokumentalnym "Val", który wyreżyserowali Leo Scott i Ting Poo. Produkcją obrazu zajęli się razem z córką Mercedes i synem Jackiem. W filmie wystąpiły m.in. dzieci aktora, a jego syn "użyczył" ojcu głosu, który zabrała mu choroba.