Dziennik Gazeta Prawana logo

Kantor, przez który Anna Dereszowska straciła pieniądze, oskarża aktorkę o szantaż

10 stycznia 2025, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anna Dereszowska straciła bardzo dużo pieniędzy
Anna Dereszowska straciła bardzo dużo pieniędzy/AKPA
Kilka tygodni temu Anna Dereszowska ujawniła, że padła ofiarą oszustwa finansowego. Aktorka straciła znaczną sumę pieniędzy, ponieważ kantor internetowy nie wywiązał się ze zobowiązań. Takie same kłopoty miał Karol Strasburger. Zarząd firmy w końcu odpowiedział na zarzuty aktorki. Mało tego, ujawnił jej korespondencję. Oskarża ja też o "szantaż".

W połowie grudnia 2024 r. Anna Dereszowska poinformowała, że wpłaciła dużą sumę pieniędzy na konto Cinkciarz.pl. Aktorka chciała wymienić złotówki na euro, ale powierzone środki nie wróciły już na jej rachunek bankowy. W odpowiedzi na brak reakcji ze strony firmy zdecydowała się na podjęcie kroków prawnych.

Anna Dereszowska chce odzyskać pieniądze

"Moim działaniom Chcę jedynie, aby jej klienci byli świadomi ryzyka, jakie podejmują, korzystając z jej usług. Proszę mi wierzyć, że nikt z klientów nie chce, żeby Cinkciarz.pl ogłosił upadłość. Wręcz przeciwnie. Chcielibyśmy bardzo, żeby to wszystko, co w wystosowanym komunikacie zadeklarowała spółka, było zgodne z prawdą. I wszyscy mamy nadzieję, że do końca roku odzyskamy nasze pieniądze, choć czasu nie zostało wiele" - tłumaczyła Anna Dereszowska.

Jak się tłumaczy kantor?

Teraz dopiero Cinkciarz.pl opublikował komunikat prasowy. Na wstępie przedstawiciele firmy przedstawili powody opóźnień w wypłatach środków.

"Od kilku miesięcy grupa Cinkciarz.pl boryka się z problemami wynikającymi z decyzji KNF, która - według nas - w sposób naruszający obowiązujące przepisy pozbawiła jedną z naszych spółek licencji płatniczej. W wyniku tych działań wszystkie spółki związane z naszą grupą doznały poważnych strat finansowych i wizerunkowych" - napisano w komunikacie.

Firma krytykuje Annę Dereszowską

Przy okazji firma uderzyła w Annę Dereszowską, która chciała, by zwrócono jej pieniądze. Zasugerowano również, że Anna Dereszowska, wyrażając publicznie "troskę o tysiące osób, które mogą być narażone na nieuczciwe praktyki", w rzeczywistości skupiła się jedynie na pilnym załatwieniu wyłącznie własnych problemów. Potwierdzono też, że ich klientka otrzymała propozycję ugody.

"Uważamy, że każdy ma prawo dochodzić swoich roszczeń, jednak sposób, w jaki czyni to Pani Dereszowska, jest - w naszej ocenie - niewłaściwy i nosi znamiona wymuszania działań poprzez straszenie burzą medialną" - stwierdzono.

Firma ujawniła korespondencję oraz wysokość kwoty

Z przekazanej dziennik.pl korespondencji wynika, że aktorka była otwarta na kontakty z firmą, która nie oddawała jej pieniędzy. W jednej z wiadomości zamieściła nawet treść oświadczenia, które miało pojawić się na jej Instagramie. Cinkciarz ujawnił też wysokość swoich zobowiązania wobec aktorki. Powstały one na początku listopada 2024 r. Nie podano natomiast, kiedy pieniądze wrócą do aktorki oraz jakie były warunki odrzuconej przez nią ugody.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj