Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn Krzysztofa Krawczyka wyrzucony z centrum handlowego. Co się stało?

17 lipca 2024, 09:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Krawczyk junior
Krzysztof Krawczyk junior został wyproszony z centrum handlowego w Łodzi. Jaki był powód?/AKPA
Syn Krzysztofa Krawczyka, Krzysztof Krawczyk Junior, nie ma łatwego życia. Jak donosi portal Shownews.pl został ostatnio wyrzucony z jednego z łódzkich centrów handlowych. Co było powodem takiej reakcji ochrony obiektu?

Krzysztof Krawczyk junior to syn zmarłego trzy lata temu znanego i cenionego piosenkarza. Mężczyzna wciąż dochodzi swoich praw, jeśli chodzi o majątek po ojcu. Z testamentu Krzysztofa Krawczyka wynika, że majątek odziedziczyła trzecia żona artysty, czyli Ewa. 

Krzysztof Krawczyk junior walczy o spadek po ojcu

Junior go podważył, ale sprawa przed Sądem Rejonowym w Zgierzu ciągnie się już od 2021 roku. Okazuje się, że 50-letni syn Krawczyka ledwo wiąże koniec z końcem. Mieszka w 12-metrowym mieszkaniu w Łodzi. Pieniądze ze spadku po ojcu pomogłyby mu w tym, by zapewnić sobie lepszy byt. Krzysztof Krawczyk junior zmaga się także z problemami zdrowotnymi. 

To skutki wypadku samochodowego, który spowodował jego ojciec a w którym brał udział. To wtedy mężczyzna doznał uszkodzeń mózgu. Do dziś ma ataki padaczki i jest na rencie ze względu na swój stan zdrowia. 

Podobnie, jak jego ojciec, Krzysztof Junior zajmuje się muzyką. Niestety do tej pory nie udało mu się wejść do świata polskiego show-biznesu. Pozostaje mu dorabianie sobie ulicznym muzykowaniem. Jak donosi Shownews.pl mężczyzna dorabia sobie śpiewając na Piotrkowskiej w Łodzi. 

Syn Krzysztofa Krawczyka został wyproszony z centrum handlowego

Ostatnio z powodu upałów, postanowił robić to w centrum handlowym. Postawił głośnik, wyjął mikrofon, ale nawet nie zdążył nic zaśpiewać, bo już po chwili pojawiła się ochrona. Syn Krzysztofa Krawczyka został wyproszony z centrum handlowego. 

Jeden z naszych patroli interweniował w sprawie mężczyzny grającego na terenie kompleksu. Pracownicy ochrony zapytali go o zgodę dyrekcji na granie, na co ten przyznał, że takiego pozwolenia nie posiada. W związku z tym, zgodnie z regulaminem kompleksu, pracownicy poprosili mężczyznę o opuszczenie terenu, na co Pan spokojnie przystał i zastosował się do prośby. Cała sytuacja odbyła się w bardzo przyjaznej i spokojnej atmosferze - mówi w rozmowie z Shownews.pl rzeczniczka łódzkiej Manufaktury Monika Langner.

Sam Krawczyk przeprosił na swoim Facebooku za zaistniałą sytuację. 

Przepraszam dyrekcję Manufaktury za przeszkadzanie tym, że tam śpiewałem piosenki. Wyrzucono mnie stamtąd z tego powodu 11 lipca o godzinie 12:00, czyli w samo południe - napisał Krzysztof Igor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj