Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie ojcem dziecka gwiazdy TVP. Jakim chce być tatą? [WIDEO]

13 lipca 2024, 07:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Grysz Tylicki
Tomasz Tylicki będzie ojcem dziecka gwiazdy TVP. Jakim chce być tatą?/AKPA
Aleksandra Grysz, która jest dziennikarką "Pytania na śniadanie" już niebawem urodzi swoje pierwsze dziecko. Ojcem jej synka będzie kolega z pracy, czyli Tomasz Tylicki. Jak prezenter podchodzi do tej nowej roli? Czy czerpie z tego, jak wychowali go rodzice?

Aleksandra Grysz to dziennikarka "Pytania na śniadanie". Zazwyczaj prezentuje plotki na czerwonym dywanie. Już niebawem urodzi swoje pierwsze dziecko. Niedawno, razem ze swoim partnerem, który również pracuje w śniadaniówce TVP, czyli Tomasze Tylickim, podzielili się radosną nowiną. 

Takim ojcem chce być Tomasz Tylicki z "Pytania na śniadanie"

Okazuje się, że urodzi im się synek. Dziennikarka zorganizowała już baby shower i podczas tej imprezy zdradziła, że maluch będzie miał na imię Tymek. Jakim tatą chce być Tomasz Tylicki? W rozmowie z Dziennik.pl prowadzący "Pytanie na śniadanie" wyznał, że chce być tatą takim, jakim cały czas jest. Prezenter ma już córkę. 

Mam nadzieję, że będę tatą cały czas takim samym jakim jestem. Ja traktuję tacierzyństwo jako przygodę swojego życia. Mam nadzieję, że moja córka, która ma 10 lat i syn, który za chwilę pojawi się na świecie, będą mnie traktować jak swojego przyjaciela. Z córką mam fantastyczną relację - mówi Tomasz Tylicki w rozmowie z Dziennik.pl. 

Prezenter "Pytania na śniadanie" wspomina wychowanie przez swoich rodziców

Dodaje, że stara się być na prawie każdym etapie jej życia. Mam nadzieję, że z synem też tak będzie - mówi prezenter.

Czy czerpie z tego, jak wychowywali go rodzice? Tak czerpię od rodziców. Rodzice dali mi dobre podstawowe wzorce, do niczego nie zmuszają, nie mówią, że coś robię źle, jak mam to robić. Rzeczywiście tych rodziców miałem, którzy mi ten wzór dawali - mówi Tylicki. 

Później losy moich rodziców potoczyły się nieco inaczej. Potrzebowałem przez lata jakiegoś większego kontaktu szczególnie z tatą żeby to odbudować. Może właśnie dlatego było mi to potrzebne, by być bliżej mojej córki i mojego syna, by nie ominąć żadnego ważnego momentu w ich życiu - tłumaczy Tylicki. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj