Dziennik Gazeta Prawana logo

Mocne słowa w "Sanatorium miłości". Uczestniczka programu nie wytrzymała!

7 kwietnia 2025, 06:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Anna, uczestniczka 7. edycji "Sanatorium miłości" nie wytrzymała
Anna, uczestniczka 7. edycji "Sanatorium miłości" nie wytrzymała/TVP
Za nami szósty odcinek programu "Sanatorium miłości". Widzowie mieli okazję usłyszeć kilka mocnych i zaskakujących świadectw uczestników. W tej edycji naprawdę dużo się dzieje. Anna w końcu nie wytrzymała i w mocnych słowach, przy wszystkich powiedziała, co jej leży na sercu. Kto wyprowadził ją z równowagi?

Nowy odcinek "Sanatorium miłości" rozpoczął się od pokazu burleski. Panowie z podziwem oglądali popisy pań. Byli zachwyceni. Diametralnie dziewczyny się zmieniły, wystarczy ubiór, ruch i zachowanie. W tym momencie mężczyzna widzi kobietę w kompletnie inny sposób - przyznał Zdzisław, który zaczął czuć coś więcej do Ani.

Zakochany Edmund

Mnóstwo emocji budzi relacja Ani oraz Edmunda. Mężczyzna od pierwszego odcinka twierdzi, że ją kocha i już się oświadczył. To nie jest wygłupianie się. To jest taka mocna przyjaźń, że... No, mi się zaraz płakać chce. Chciałem się oświadczyć - powiedział przed kamerami. Niestety, Ania nie odwzajemniła jego uczuć. - Ja już podjęłam decyzję, ale nie będziemy parą. Przykro mi jest to mówić. (...) Ja nie poczułam przysłowiowych motyli w brzuchu - powiedziała Anna.

Anna ma dość!

W szóstym odcinku "Sanatorium miłości", który został wyemitowany 6 kwietnia, Anna na prawdę miała już dość zalotów Edmunda. Mężczyzna nie daje za wygraną i nachodzi Annę. Niech on ma swoje problemy, ale niech on mnie w to nie wciąga. Ja się z nim nie ścieram, ja w ogóle z nim nie gadam. Ja nie gadam od tygodnia. (...) Zatańczyłam z nim, a to jest dla niego już sygnał, już go kocham - krzyczała zdenerwowana Ania. Uczestniczka stwierdziła, że ma już dość. O wszystkim poinformowała Elę oraz Bogdana. - Albo ja, albo on. (...) Koniec! - dodała wściekła przed kamerami. Kuracjusze zadeklarowali swoją pomoc. - Musimy pomóc koleżance. Ja mam pomysł, żeby ona zgłosiła to na forum, żeby wszyscy wiedzieli - mówiła Ela. Ania posłuchała koleżanki i powiedziała otwarcie o swoich uczuciach. - Nie kocham cię, nie jestem za tobą i nie mów, że ci daję sygnał, bo ci nie daję! - mówiła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj