Sobotnie wydanie programu prowadzili Robert Stockinger i Krystyna Sokołowska. W śniadaniówce poruszony został temat i jej dziecka.
Wpadka w "Pytaniu na śniadanie". Co się stało?
Widzowie oglądając rozmowę na ten temat , który opisywał tę sprawę., który go opracował jest z legnickiej podstrony portalu Nasze Miasto. Nazwisko autora zostało jednak wymazane.
Dziennikarz pisze o "braku szacunku"
Dziennikarz opisał sprawę w swoich mediach społecznościowych. Na dowód tego, co zrobiła redakcja "Pytania na śniadanie" i porównał z tym, co pokazali pracownicy. Dziennikarz zarzucił stacji .
napisał.
"Pytanie na śniadanie" usunęło dane dziennikarza
Jego zdaniem . stwierdził.
Patryk Głażewski "Pytania na śniadanie" o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. - napisał Głażewski.
"Pytanie na śniadanie" wydało oświadczenie w sprawie wpadki
Redakcja "Pytania na śniadanie" . W komentarzu pod wpisem . czytamy w oświadczeniu.
Tekst dotyczył 31-letniej , która doznała pęknięcia tętniaka mózgu. Kobieta przebywała w szpitalu w Legnicy przez kilka miesięcy. Była podłączona . Noworodek urodził się w 30. tygodniu ciąży. Mama dziewczynki zmarła.