Dziennik Gazeta Prawana logo
Tegoroczny festiwal w Opolu nie wszystkim przypadł do gustu. Internauci i widzowie krytykowali głównie sposób prowadzenia koncertów przez Kayah i Andrzeja Piasecznego oraz występy piosenkarki podczas ostatniego dnia imprezy. Artystka postanowiła odnieść się do słów krytyki. Co napisała?

Kayah na tegorocznym festiwalu w Opolu nie tylko śpiewała, ale też wystąpiła w roli prowadzącej. Widzom to, co zobaczyli w jej wykonaniu nie przypadło do gustu. Wytknęli jej przejęzyczenia, a także nieczystości podczas wykonywania piosenek. Krytykowali również to, że Kayah za dużo mówi i tym samym przeciąga swoje występy. 

Kayah tłumaczy się z występów w Opolu

Teraz piosenkarka postanowiła odnieść się do tych zarzutów i słów krytyki. Kayah stwierdziła, że rola prowadzącej festiwal w Opolu wymagała od niej wielkiego zaangażowania. Zdradziła, że imponujących rozmiarów suknia, w której wystąpiła na scenie, sprawiła, że trudno jej było się poruszać. 

Raz w życiu chciałam mieć oscarową suknię i uwierzcie mi, że czułam się jak księżniczka. Tak to bywa, że wygląd jest okupiony ogromnym dyskomfortem. Nie mam doświadczenia z gorsetami i trenami, więc było to podwójnie dla mnie trudne zadanie - czytamy. 

Dodała, że występ w Opolu kosztował ją wiele nerwów. 

Pamiętanie o dykcji, porządku koncertu, niepominięciu żadnego wersu konferansjerki, panowanie nad czasem antenowym i prezencją, było wielkim wyzwaniem - wyznała. 

Kayah zdradziła, że na festiwalu w Opolu zmagała się z kontuzją

Okazuje się, że problem stanowiła również jej kontuzja.

Nie skarżyłam się, ale teraz mogę się przyznać, że jeszcze próby robiłam o lasce, ponieważ mój ukochany pies trzy miesiące temu tak mnie pociągnął na spacerze, że uszkodził mi kręgosłup i biodro. Chodzenie prosto zatem na obcasach w ciężkiej sukni było dla mnie mega trudne - wyjaśniła. 

Nie wszystkich jej tłumaczenia przekonały. Niektórzy postanowili jeszcze raz wytknąć Kayah błędy. 

Pani zachowanie podczas wczorajszego koncertu - tragedia. Mam nadzieję, że więcej pani nie zostanie wpuszczona na opolską scenę; Schowaj się - pisali. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska
<p><span><strong>Dziennikarka. </strong>Skończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki „Alopecjanki. Historie łysych kobiet” oraz współautorką poradników „#Nastolatka”. Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W dziennik.pl zajmuje się działem rozrywki i „rozmawia o życiu” z celebrytami.&nbsp;</span></p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraInternauci nie zostawili na niej suchej nitki. Kayah tłumaczy się z Opola »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj