Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Prokop nie pojawił się na wizji. Dorota Wellman: Podaję rysopis zaginionego

26 kwietnia 2024, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Prokop i Dorota Wellman w "Dzień Dobry TVN"
Marcin Prokop i Dorota Wellman w "Dzień Dobry TVN". Dlaczego prezenter nie pojawił się na wizji?/TVN
W piątkowy poranek Dorota Wellman powitała widzów "Dzień dobry TVN" bez swojego wizyjnego partnera, czyli Marcina Prokopa. Dlaczego prezentera zabrakło w studiu? 

Dorota Wellman i Marcin Prokop to jedna z par prowadzących "Dzień dobry TVN". Bywa, że obydwoje występują w parze z innym prowadzącym. Wynika to głównie z ich innych zajętości zawodowych. Tym razem Dorota Wellman przywitała widzów sama. 

Marcin Prokop nieobecny w studiu "Dzień dobry TVN"

Niektórzy zaczynają długi, bardzo długi i bardzo piękny, mam nadzieję, weekend, niektórzy tak jak Marcin chyba wzięli to sobie za bardzo do serca, bo ten weekend już rozpoczęli, dlatego jestem przy tym stole zupełnie sama. Mam nadzieję, że nasze studio i nasz stół zapełni się gośćmi - tymi słowami rozpoczęła spotkanie z widzami. 

Uspokoiła jednak widzów mówiąc, że Marcin Prokop jeszcze pojawi się w programie. 

Podaję rysopis zaginionego: dwa metry, sześć centymetrów wzrostu. Nie za gruby, nie za szczupły, a w sam raz, dobrze umięśniony. Ładna twarz, inteligentny, lekko siwieje. Uwaga, jest nieobliczalny, więc ostrzegam państwa przed bezpośrednim kontaktem - powiedziała. 

Gdzie wybrał się Marcin Prokop?

Po czym połączyła się z Magdaleną Bober, która przygotowywała relację znad Wisły. Dodała, że to właśnie z nią jest Marcin Prokop.

Marcin jest tutaj ze mną, a przynajmniej przed chwilą gdzieś tutaj był, bo to ja poprosiłam go, by otworzył ze mną strefę "Dzień dobry TVN" na plaży Rusałka, nad Wisłą w Warszawie - stwierdziła Bober. 

Przyszedł, zobaczył, co mam na grilla i stwierdził, że on chce rybę. Od godziny siedzi tam, łowi - dodała. 

I właśnie wtedy pojawił się Marcin Prokop w stroju wędkarza. 

Przepraszam państwa najmocniej, ale biorą. Biorą jak złe. Pełen gar już tego nałowiłem - stwierdził. Kilkadziesiąt minut później był już w studiu "Dzień dobry TVN". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj