Dziennik Gazeta Prawana logo

Antek Królikowski chwali się udziałem w proteście przeciw edukacji zdrowotnej. Wypomniano mu sprawę alimentów

2 grudnia 2024, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Antek Królikowski pochwalił się udziałem w proteście i rozpętał burzę
Antek Królikowski pochwalił się udziałem w proteście i rozpętał burzę/AKPA
Antek Królikowski wraz ze swoją ukochaną Izabelą wzięli udział w proteście przeciwko wprowadzeniu do szkół edukacji zdrowotnej. Pod opublikowanym przez aktora postem na Instagramie pojawiła się masa komentarzy. Nie zabrakło wątku alimentów. 

28 listopada "Fakt" poinformował, że Antek Królikowski usłyszał nieprawomocny wyrok w sprawie alimentów na syna Vincenta. Aktor musiał zapłacić karę grzywny w wysokości 150 stawek dziennych, a wysokość jednej to 30 zł. Dodatkowo musi pokryć koszty sądowe w kwocie 70 zł i 450 zł tytułem opłat. Łącznie Królikowski miał do zapłacenia 5 tys. 20 zł. Teraz aktor odniósł się do całej sprawy. Wywołali go "do tablicy" internauci.  

Antoni Królikowski na prawicowej manifetacji

Antek Królikowski pojawił się 1 grudnia na warszawskim Placu Zamkowym, gdzie odbyła się demonstracja przeciwników wprowadzenia do szkół edukacji zdrowotnej.

"Rota na Placu Zamkowym w trakcie protestu w obronie naszych dzieci przeciwko szkodliwym pomysłom w systemie edukacji - napisał aktor pod nagraniem z protestu, które opublikował na Instagramie. 

Protest przeciwko edukacji zdrowotnej 

Protestujący na Placu Zamkowym w Warszawie, m.in. rodzice i nauczyciele, przynieśli transparenty z napisami: "Miłość = mama + tata", "To rodzic decyduje, jak szkoła wychowuje", "Mamo, tato broń polskiej szkoły", "Nie tęczowa, nie laicka, ale Polska katolicka". Skandowano m.in. hasła: "Nie oddamy naszych dzieci", "Polska rodzina: chłopak i dziewczyna". Manifestujący mieli polskie flagi. Widoczne były też m.in. transparenty Ruchu Narodowego.

"Jesteśmy tu jako rodzice, aby przypomnieć rządzącym utrzymywanym z naszych pieniędzy, że nie życzymy sobie, aby wyciągali ręce po nasze dzieci" - mówił podczas wystąpienia wiceprezes Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi Sławomir Skiba. Zaznaczył, że manifestacja odbywa się w obronie świętych i konstytucyjnych praw rodziców, w obronie wolności rodziny i dzieci, "których nie damy upaństwowić" i zdeprawować.

"Prawicowy wzór"?

Pod postem aktora pojawiła się masa komentarzy internautów. Jedni wspierali Antoniego Królikowskiego, inni byli przeciwni takim demonstracjom. Nie zabrakło też uszczypliwych komentarzy.

"Rety, że nie wstyd Panu... "Prawicowy wzór", zdradzający matkę swojego dziecka, gdy ta nawet nie urodziła... Teraz nagle będzie bronić "konserwatywnych wartości". Ciekawe, czy w ogóle pan Antoni przeczytał, czego ta edukacja ma dotyczyć. Który punkt budzi sprzeciw. Nauka o różnorodności? O tym, że można powiedzieć "nie" złemu dotykowi? Że są osoby, które nie identyfikują się ze swoją płcią i nie należy takich osób ganić? A może to, że jeśli nie planujemy z kimś dziecka, to należy się zabezpieczyć? Bardzo mnie to nurtuje. Poproszę o informacje z odesłaniem do konkretnego paragrafu rozporządzenia" - brzmi jeden z komentarzy. 

"Hej, a wiesz, że »Rotę« napisała Konopnicka, która była w długoletnim, partnerskim związku z kobietą?" - napisała internautka, nawiązując do opisu posta.

"Ale ja mówię o seksualizacji dzieci, nie związkach partnerskich, nie rób ze mnie homofoba" - odpowiedział aktor oburzony. 

Jak wygląda sprawa alimentów Antoniego Królikowskiego?

Pojawiły się też wpisy nawiązujące do tego, że Antoni Królikowski miał sprawę w związku z niepłaceniem alimentów na syna Vincenta.  

"Alimenty zapłacone, czy jak zwykle?"  zapytał jeden z internautów, a Antoni Królikowski natychmiast odpisał. 

"Płacę alimenty na bieżąco, od czerwca 2022 r. zapłaciłem łącznie około 290 tys. zł. W pewnym okresie nie płaciłem pełnej kwoty, bo nie miałem pracy, a więc i pieniędzy, jednak w lutym tego roku spłaciłem cały dług i od tamtej pory płacę na bieżąco" - stwierdził Antoni Królikowski.


 
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj