Niedzielny wieczór należy do "Tańca z gwiazdami". W odcinku ósmym na parkiecie zobaczymy sześć par. Będą to duety: Roksana Węgiel i Michał Kassin, Julia „Maffashion” Kuczyńska i Michał Danilczuk, Anita Sokołowska i Jacek Jeschke, oraz Maciej Musiał i Daria Syta. Do programu wracają, po rezygnacji Dagmary Kaźmierskiej, Krzysztof Szczepanik i Sara Janicka.

Reklama

W ósmym odcinku czternastej edycji "Tańca z gwiazdami" pary taneczne zaprezentują się ponownie w dwóch tańcach. Jedna z choreografii jest wyjątkowa, bo z udziałem bliskiej gwieździe osoby.

Krzysztof Szczepaniak i Sara Janicka mieli mniej czasu na przygotowanie się do ósmego odcinka "Tańca z gwiazdami" niż pozostałe pary.

Na oficjalnym profilu "Tańca z gwiazdami" para wydała specjalne oświadczenie, w którym odniosła się do swojego powrotu do programu. Na Instagramie rozpętała się wtedy burza. Byli tacy, którzy pisali w komentarzach o "ustawce" i "spisku".

Jak feniks z popiołów

Nie odzywaliśmy się od wczoraj, ponieważ jeszcze to do nas dochodzi. Zerwaliśmy się ze swoich miast - Sara z Poznania, a ja z Łodzi. (...) Jesteśmy w szoku - powiedział Krzysztof Szczepaniak .

Dagmaro, to do ciebie, absolutnie rozumiem, zdrowie jest najważniejsze, pomimo wszelkich zabaw i wszystkiego, jednak - i to jest niby utarty frazes - ale trzeba swoje zdrowie szanować i myślę, że to jest też duża odwaga, że podjęłaś taką decyzję i zadbałaś o siebie - dodał.

"Ustawka" czy "huśtawka"?

Jeżeli chodzi o to, że ten feniks z popiołów, którym teraz jesteśmy, bo wskakujemy na głęboką wodę, to jest czyste szaleństwo. Mamy 1,5 dnia. Dużo jest takich właśnie spekulacji, czy to ustawka. Ja wam powiem lepiej: to jest huśtawka. Takiej huśtawki ja w swoim życiu nigdy nie przeżyłem - mówił Krzysztof Szczepaniak.

Sara Janicka podkreśliła, że na naukę mają dwa dni, dwie choreografie i - co więcej - są dwie osoby do nauczenia. Ta dwójka nas w tym tygodniu prześladuje - stwierdziła.