Dziennik Gazeta Prawana logo

Jamie Lee Curtis świętuje wyjątkową rocznicę. "25 lat czysta i trzeźwa" [FOTO]

5 lutego 2024, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jamie Lee Curtis
Jamie Lee Curtis świętuje 25-lecie trzeźwości/East News
Jamie Lee Curtis pochwaliła się z dumą swoim osiągnięciem. Aktorka znana m.in. z filmu "Rybka zwana Wandą" upamiętniła w mediach społecznościowych rocznicę, która jest kamieniem milowym na drodze aktorki do trzeźwości. "25 czysta i trzeźwa".

Jamie Lee Curtis zdobyła światową popularność dzięki roli w filmie "Halloween" z 1978 r. w reżyserii Johna Carpentera. Później zagrała także w sequelach tego kultowego horroru, a także takich produkcjach, jak "Rybka zwana Wandą", "Nieoczekiwana zmiana miejsc" czy "Prawdziwe kłamstwa". 

Jamie Lee Curtis już "25 lat czysta i trzeźwa"

Laureatka Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej za rolę w filmie "Wszystko wszędzie naraz", o czym nie wszyscy może wiedzą, ma też za sobą niezwykle ciężki okres zmagania się z uzależnieniem od środków odurzających. W miniony weekend przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych radosną wiadomość. Już od 25 lat udaje jej się zachować trzeźwość.

"25 lat czysta i trzeźwa. Dzień po dniu. 9125 dni" – napisała Jamie Lee Curtis na swoim profilu na Instagramie. "To, co jest w środku, jak śpiewał mój stary przyjaciel Adam, to poczucie spokoju, pogody ducha, celu i najwspanialsze uczucie, że nie jestem sama" – dodała aktorka przy czarno-białym zdjęciu, na którym trzyma pamiątkowy "żeton trzeźwości".

65-letnia gwiazda zwróciła się także do wszystkich, którzy "zmagają się z uzależnieniem i wstydem", podkreślają, że na świecie "są inni, którym zależy", by nieść pomoc.

Jamie Lee Curtis walka z nałogiem

W 2019 r. aktorka w szczerym i bardzo intymnym wywiadzie dla magazynu "Variety" przyznała się do nadużywania opioidów, od których uzależniła się po rutynowej operacji plastycznej, której poddała się w celu usunięcia worków pod oczami.

"Dali mi środek przeciwbólowy na coś, co naprawdę nie było bolesne" – powiedziała wtedy Jamie Lee Curtis.

Laureatka Oscara przez jakiś czas starała się utrzymać w tajemnicy swoje uzależnienie, była w stanie normalnie pracować, ale w końcu zdecydowała się na leczenie. W ubiegłym roku Curtis przyznała, że gdyby nie otrzymała fachowej pomocy, a syntetyczny opioid stosowany jako środek przeciwbólowy i anestezjologiczny, był tak łatwo dostępny, jak obecnie, skończyłaby martwa.

"Byłam uzależniona od opiatów i lubiłam ten opiatowy szum" – opowiadała Jamie Lee Curtis w programie MSNBC "Morning Joe" w lipcu 2023 roku. W programie Curtis podkreśliła, że uważa się za "niewiarygodnie szczęśliwą", że nie trafiła do więzienia lub na cmentarz. "Zmierzałam tam" – wyznała gwiazda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj